Kolejna blokada na skrzyżowaniu Krzywoustego i Strefowej. „To miejsce jest niebezpieczne”
Sytuacja, do której doszło dzisiaj, to niemal kalka zdarzenia z minionej soboty. Pojazd o dużych gabarytach, próbując manewrować na skrzyżowaniu ulic Krzywoustego i Strefowej, zablokował pas ruchu w kierunku Świerznej.
Skrzyżowanie to łączy intensywny ruch miejski z wyjazdem w stronę strefy gospodarczej, co generuje natężenie transportu ciężkiego. Każdy błąd kierowcy lub trudność w wykonaniu manewru przez zestaw ciężarowy natychmiast skutkuje odcięciem jednego z głównych kierunków wyjazdowych z Oleśnicy. Służby drogowe są informowane o kolejnych incydentach, jednak doraźne udrażnianie przejazdu nie rozwiązuje źródła problemu.
Głos rolnika: „Zgłaszałem to wielokrotnie, nikt nie słucha”
O tym, że problem jest głębszy niż tylko niefortunne manewry kierowców, mówi rolnik Dominik Nikody, który uprawia pole przylegające bezpośrednio do feralnego skrzyżowania. Według jego relacji, trudności zaczęły się wraz z otwarciem ulicy Strefowej, a obecna organizacja ruchu sprzyja niebezpiecznym sytuacjom, które kończą się nie tylko blokadami, ale i wjazdami na teren prywatny.
– To jest problem od kiedy otwarto ulicę Strefową. Zgłaszałem te zdarzenia do Sekcji Dróg Miejskich, rozmawiałem też z ludźmi z Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Nikt nie chce tam postawić znaku STOP – mówi nasz rozmówca. – Brak odpowiedniego oznakowania i błędy kierowców doprowadziły już do kilku groźnych incydentów. Ich działanie zakończyło się postawieniem znaku ustąp pierwszeństwa. Generalnie uważają, że nic więcej nie mogą zrobić bo to skrzyżowanie z drogą wojewódzką.
– Raz podczas pracy nocą na polu, starsze małżeństwo z Namysłowa wpadło mi na pole, wprost przed mój ciągnik – dodaje rolnik, podkreślając, że kwestią czasu jest, aż dojdzie tam do poważniejszego wypadku. -Czy dopiero wtedy przyjdzie refleksja ze strony zarządcy drogi?