Kawa, kultowe tosty i nadchodząca rewolucja. Sputnik Café wkracza w nowy etap

Dzień przy kawie, wieczór w rytmie rozrywki
Lokal słynie ze swojego dualizmu. Za dnia to idealna przestrzeń na relaks z książką lub spotkanie z przyjaciółmi przy filiżance doskonałej, brazylijskiej kawy z doskonałej kraftowej palarni. Wieczorami miejsce ożywa i zmienia swój charakter – na stołach pojawiają się wyśmienite drinki, kraftowe piwa oraz, w okresie jesienno-zimowym, aromatyczne grzańce.
Prawdziwym hitem, dla którego goście wracają tu od lat, są kultowe tosty oraz szeroki wachlarz drinków. To wszystko można konsumować na pięknym, otoczonym zielenią tarasie, który niedawno przeszedł gruntowny remont. Dzięki oszkleniu, nawet w najchłodniejsze dni można poczuć się tu jak na świeżym powietrzu, nie tracąc przy tym domowego ciepła i komfortu. Sputnik to także synonim świetnej zabawy – regularnie organizowane są tu imprezy taneczne.
Od Koko Loko do wielkiej rozbudowy
Historia lokalu sięga 2012 roku, kiedy to w tym miejscu powstał letni ogródek piwny o nazwie Koko Loko. Przez lata przestrzeń ewoluowała, a właściciele konsekwentnie dostosowywali ją do potrzeb gości. Teraz, wraz ze zmianą właściciela całej Hali Wileńskiej, przyszedł czas na rewolucję.
– Historia tego miejsca zaczęła się od niewielkiego, letniego ogródka. Przez lata wsłuchiwaliśmy się w głosy naszych gości, rozbudowywaliśmy się, a każda zmiana spotykała się z ich pozytywnym odbiorem. Teraz Hala Wileńska zyskała nowego gospodarza, który ma ogromne doświadczenie i świetną wizję. To dla nas impuls do największej jak dotąd metamorfozy lokalu i ożywienia całej przestrzeni przy Wileńskiej – podkreśla właściciel Sputnika, Tomasz Czyżewski. – Już dziś zapraszamy wszystkich, którzy będą korzystali z usług firm w Hali Wileńskiej, w nasze gościnne progi.
Wraz z pojawieniem się nowych najemców w hali, sam Sputnik ma zostać znacząco powiększony.
– Idziemy o krok dalej i pracujemy nad zupełnie nową ofertą gastronomiczną. Powiększenie lokalu pozwoli nam na wprowadzenie nowego, rozbudowanego menu, choć oczywiście nasze kultowe pozycje zostaną z nami. Chcemy, aby Sputnik wciąż pozostał miejscem pełnym przyjaźni, w którym goście witani są z otwartymi ramionami, ale jednocześnie chcemy zaoferować im zupełnie nową jakość – zapowiada menadżerka, Olga Gniewek.
W ramach naszego cyklu Gdzie zjeść w Oleśnicy pisaliśmy już m.in. o Gościńcu pod Zającem, LeKebab w Sycowie, Lume, Aroma Stone.