Interwencja w Goszczu. Cztery psy odebrane z powodu złych warunków życia
Pierwszym z nich był 7-miesięczny szczeniak, uwięziony na łańcuchu o długości około jednego metra. Pies przebywał w prowizorycznej budzie wykonanej z desek i płyty paździerzowej, z dużym otworem wejściowym, który nie zapewniał ochrony przed warunkami atmosferycznymi. Jako wyściółkę zastosowano stary, mokry chodnik. Właściciele twierdzili, że zwierzę bywa spuszczane z łańcucha, jednak stan faktyczny wskazywał na coś innego.
Za budynkiem mieszkalnym ujawniono kolejne dwa psy, również przetrzymywane na łańcuchach. Ich budy wykonane były z paździerza, częściowo obite gumą lub materiałem o podobnych właściwościach. Wewnątrz znajdował się piasek oraz pozostałości po dawnej słomie. Psy były odkarmione, jednak według relacji nigdy nie były spuszczane z uwięzi. Jeden z nich, biało-czarny, posiadał widoczne zmiany skórne, wymagające diagnostyki i leczenia.
Najcięższy stan dotyczył jamnika o imieniu Klusek. Podczas oględzin stwierdzono rozległą, głęboką ranę o długości około 15 centymetrów, z martwicą tkanek i zaawansowanym zakażeniem. Zwierzę zostało poddane obdukcji weterynaryjnej, a na kolejny dzień zaplanowano zabieg chirurgiczny obejmujący oczyszczenie rany, usunięcie martwych tkanek oraz zszycie.
Wszystkie cztery psy przeszły badania weterynaryjne, a po przeprowadzeniu czynności i rozmowie z właścicielami zwierzęta zostały odebrane z posesji. Jak wskazano, sytuacja na tej ulicy budzi szersze zastrzeżenia – warunki utrzymania zwierząt u sąsiadów również wymagają dalszej kontroli.