REKLAMA

Gizela Jagielska komentuje nieprzedłużenie kontraktu z oleśnickim szpitalem: było wygodniej, żeby mnie nie było

Red | Red
Gizela Jagielska komentuje nieprzedłużenie kontraktu z oleśnickim szpitalem: było wygodniej, żeby mnie nie było
Od stycznia 2026 r. Gizela Jagielska nie będzie już pracować w szpitalu w Oleśnicy. Decyzja o nieprzedłużeniu kontraktu lekarki, a także kontraktu jej męża, wywołała liczne pytania wśród pacjentów i środowiska medycznego.
REKLAMA

W rozmowie z TOK FM Jagielska podzieliła się swoimi refleksjami na temat zaistniałej sytuacji. Lekarka, która przez 10 lat budowała od podstaw oddział położniczy w oleśnickiej placówce, przyznała, że o decyzji dowiedziała się telefonicznie od pracownicy działu kontraktów. Początkowo podejrzewała, że może być to wynik konfliktu personalnego.

– Na początku myślałam, że padłam ofiarą brzydkiego zagrania koleżanki i kolegi. Ale im dłużej przyglądam się tej sprawie z boku, tym bardziej mam wrażenie, że polityka mogła mieć tutaj znaczenie – stwierdziła w audycji „TOK 360”.

Lekarka podkreśliła również, że sposób przeprowadzenia konkursów na stanowiska w szpitalu budzi jej wątpliwości. – Konkursów zostało rozpisanych kilka. Na moje pytanie – już po ich rozstrzygnięciu – czy nie będziemy negocjować, skoro zawsze były negocjacje, otrzymałam odpowiedź: Nie można odwołać takiego konkursu i go unieważnić. Co ciekawe, zaraz potem był drugi konkurs – na stanowisko na neonatologii, gdzie też aplikowałam, i ten unieważnić już można było. Wydaje się więc, że po prostu tak było wygodniej, żeby mnie nie było – tłumaczyła Jagielska.

Nieprzedłużenie kontraktu dotknęło również męża lekarki, który również pracował w szpitalu w Oleśnicy.

– Po części pewnie oberwał rykoszetem, ale to też nie tak, że to była decyzja z dnia na dzień. Wydaje się, że to było planowane od jakiegoś czasu, by po prostu przejąć oddział – dodała lekarka.

Jagielska przyznała, że jest zaniepokojona całą sytuacją i nie chciała komentować, czy w szpitalu nadal będą przeprowadzane zabiegi przerywania ciąży. – Należałoby pytać tych, którzy teraz tutaj będą pracować – powiedziała.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA