Dawid Jankowski: To nie jest praworządność, to polityczna vendetta
W ocenie Jankowskiego Zbigniew Ziobro nie jest dziś atakowany dlatego, że dopuścił się złamania prawa, lecz dlatego, że – jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny – był skuteczny.
– Odważył się ruszyć patologiczny układ w sądach, realnie wzmocnił państwo wobec przestępców, mafii VAT-owskich i środowisk, które przez lata stały ponad prawem – wskazuje radny PiS.
Jak dodaje, próby postawienia Ziobry w stan oskarżenia, a nawet straszenie Europejskim Nakazem Aresztowania, opierają się nie na twardych dowodach, lecz na politycznych tezach. – To bardziej publicystyka niż materiał dowodowy. Groteska i kompromitacja państwa – ocenia Jankowski.
Radny PiS przekonuje również, że obecny rząd wraca do najgorszych praktyk znanych z lat 2007–2015. – Zamiast rządzenia mamy rozliczenia. Zamiast reform – medialne spektakle. Zamiast faktów – emocje i propagandę – mówi. Przypomina, że tamten okres zakończył się aferami, wysokim bezrobociem i masową emigracją młodych Polaków. – Dziś scenariusz jest ten sam, tylko tempo szybsze, a metody bardziej brutalne – dodaje.
Szczególnie krytycznie Jankowski odnosi się do roli Waldemara Żurka, którego nazywa „symbolem upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości”. Jego zdaniem obecna władza wykorzystuje instytucje państwa do realizowania politycznych porachunków, a nie do obrony prawa i obywateli. – Nie łudźmy się: tu nie chodzi wyłącznie o Zbigniewa Ziobrę. Chodzi o wysłanie sygnału do wszystkich, którzy myślą inaczej niż obecna władza: „jeśli się sprzeciwisz – znajdziemy paragraf” – ostrzega radny PiS. Jak podkreśla, takie działania nie mają nic wspólnego z europejską demokracją, a są jedynie polityczną zemstą „ubraną w togę”.
Na zakończenie Jankowski deklaruje jednoznaczne stanowisko środowisk prawicowych. – Nie ma zgody na łamanie standardów państwa prawa w imię partyjnych porachunków. Historia już raz rozliczyła rządy Donalda Tuska – i zrobi to ponownie – podsumowuje, wyrażając solidarność ze Zbigniewem Ziobrą.