Bronś wytyka Bielańskiemu zaniedbania w aquaparku: doprowadził Pan ten obiekt do stanu prawie agonalnego
Radny Paweł Bielański krytykuje lokalizację oleśnickiego skateparku. – Może trzeba było go zbudować 300 metrów dalej. Tam warunki byłyby lepsze, a koszt inwestycji nie byłby tak wysoki – grzmiał podczas wtorkowej sesji. Co odpowiedział burmistrz? Odniósł się do czasu, gdy radny był kierownikiem technicznym w Atolu.
– Widzę, że pan radny Bielański wie lepie, jak się robić powinno, więc pozwolę sobie unaocznić, w jakim zakresie pan, jako kierownik zajmujący się techniczną stroną aquaparku, doprowadził ten obiekt do stanu prawie agonalnego – mówił Jan Bronś, prezentując zdjęcia z basenu zaraz po przejęciu obiektu przez nowe kierownictwo.
– Dzisiaj nagle mamy do czynienia z sytuacją bliską przysłowiu o diable, który ubrał się w ornat i ogonem do mszy dzwoni. To jest najdziwniejsza z możliwych sytuacja. – Tak wyglądała ta dbałość o mienie, wiedza i zabiegi w utrzymaniu obiektu, który był naszym wspólnym dobrem – mówił Bronś, krytykując Bielańskiego.
– Dobrze, że pan pokazał Atol – odpowiadał Paweł Bielański. – Za mojej kadencji kafle w Atolu nie były na taśmę klejone, a dzisiaj są. Za mojej kadencji sufit w Atolu nie spadał, a wszystkie czynności konserwacyjne są w sprawozdaniach – odniósł się radny, który w poprzedniej kadencji był kierownikiem technicznym w miejskiej spółce.
Prezes Atola o stanie obiektu: katastrofalny, ogromne zaniedbania, brak konserwacji i brud
–