Akcja poszukiwawcza w Sątoku chwilowo wstrzymana. Mężczyzny nadal nie odnaleziono

Red | Red
Akcja poszukiwawcza w Sątoku chwilowo wstrzymana. Mężczyzny nadal nie odnaleziono
Dolnośląskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz strażacy przerwali poszukiwania wczoraj w nocy. Dziś akcja ma być kontynuowana / FOT. Dolnośląskie WOPR
Wczoraj wieczorem na terenie piaskowni w Sątoku (gmina Bierutów) rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. Według relacji świadka mężczyzna wszedł do zbiornika wodnego, po czym zniknął pod powierzchnią wody. Do późnych godzin nocnych trwały działania ratowników WOPR i strażaków. Poszukiwania nie przyniosły na razie rezultatu.

Zgłoszenie dotyczące zaginięcia mężczyzny wpłynęło do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego o godzinie 18:26. Świadek miał obserwować moment, w którym mężczyzna zniknął pod lustrem wody w zbiorniku znajdującym się na terenie Kopalni Piasku w Sątoku.

Poszukiwania z wykorzystaniem sonarów

Po dotarciu na miejsce ratownicy WOPR rozpoczęli działania na wodzie. Na zbiornik została wprowadzona łódź, a wskazany przez świadka obszar dokładnie sprawdzono przy pomocy holowanego sonaru. W działaniach uczestniczyli również strażacy, którzy prowadzili poszukiwania z wykorzystaniem sonaru znajdującego się na łodzi PSP SRW z Wrocławia. Pomimo przeprowadzonych działań nie udało się odnaleźć mężczyzny.

Zobacz też: Dramatyczna akcja ratunkowa w Sątoku. Trwają poszukiwania mężczyzny, który zniknął pod wodą

Na brzegu zbiornika ratownicy znaleźli torbę z rzeczami osobistymi oraz rower. Przedmioty te prawdopodobnie należały do poszukiwanego mężczyzny. Akcja trwała do około północy. Ze względu na późną porę oraz brak odpowiedniej widoczności dalsze działania zostały przerwane.

Poszukiwania mają być kontynuowane

Jak przekazał wrocławski WOPR, poszukiwania prawdopodobnie będą kontynuowane dzisiaj. W sprawie prowadzone są również czynności przez policję. Na ten moment nie ma informacji o odnalezieniu mężczyzny. Służby nie przekazują również szczegółowych informacji dotyczących jego tożsamości.

Do sprawy będziemy wracać, gdy tylko pojawią się nowe informacje.

Udostępnij:
REKLAMA