110 kilometrów z serca. Debiut Artura Pietrzaka z Twardogóry w 12-godzinnym biegu
W miniony weekend na terenie wrocławskiego Stadionu Olimpijskiego odbyła się kolejna edycja charytatywnego wydarzenia pod hasłem „Ultra Wrocław – Przegoń Raka”, zorganizowanego przez znane z łączenia sportu z pomaganiem Stowarzyszenie Kilometry Pomocy. Formuła zawodów była prosta, lecz bezlitosna dla organizmu: uczestnicy mieli dokładnie 12 godzin na pokonanie jak największej liczby okrążeń wyznaczonej pętli.

Na linii startu zameldował się Artur Pietrzak – mieszkaniec Twardogóry, który z bieganiem związany jest od 11 lat. Choć od ponad dekady regularnie trenuje jako amator, start w biegu 12-godzinnym był jego oficjalnym debiutem w świecie biegów ultra. Wynik przeszedł najśmielsze oczekiwania – wykręcone 110 kilometrów i 6. lokata w stawce doświadczonych zawodników to życiowy, sportowy triumf.
„Moje marzenie stało się faktem”
– Zostać ultramaratończykiem to było moje wielkie marzenie. Debiut wyszedł ponad moje najśmielsze oczekiwania. To dla mnie największy sukces w całej mojej dotychczasowej amatorskiej przygodzie z bieganiem – podkreśla wzruszony Artur Pietrzak.
Jednak za tym rezultatem nie stały jedynie setki przepracowanych na treningach godzin. Głównym motorem napędowym Artura jest jego rodzina, a w szczególności 10-letnia córka Maja, która od najmłodszych lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi – u dziewczynki zdiagnozowano autyzm oraz glejaka skrzyżowania nerwów wzrokowych. Codzienna rehabilitacja i leczenie wymagają ogromnych nakładów finansowych oraz ciągłej walki.
– Biegam jako amator i zawsze, gdy tylko czas na to pozwala, biorę udział w akcjach charytatywnych. Sam mam córeczkę, która potrzebuje pomocy. Maja jest moją największą motywacją do życia. Sport stał się dla mnie narzędziem do walki o lepsze jutro dla mojego dziecka. To właśnie Mai oraz mojej wspaniałej rodzinie dedykuję ten osobisty sukces – dodaje biegacz.
Drużyna Pietrzaków – siła, która pokonuje bariery
Sukces na wrocławskim stadionie to także wielkie dzieło żony Artura, która stworzyła dla niego nie tylko zaplecze mentalne i logistyczne. Sama włączyła się w zmagania na trasie – podczas trwania 12-godzinnej imprezy pomaszerowała ponad 31 okrążeń, pokonując dystans aż 34 kilometrów.

– Żona jest niesamowita pod każdym względem. Oprócz nieocenionego wsparcia logistycznego i podtrzymywania mnie na duchu na każdym kilometrze, sama przeszła dystans niemal maratoński. Jesteśmy w tym zawsze razem, tworzymy zespół – mówi z dumą zawodnik z Twardogóry.
Jak pomóc małej Mai?
Maja Pietrzak jest podopieczną Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Dziewczynka potrzebuje ciągłego leczenia, specjalistycznej kontroli lekarskiej oraz kosztownej rehabilitacji.
- Przekaż 1,5% podatku:KRS: 0000037904Cel szczegółowy 1,5%: 36446 Pietrzak Maja
- Wpłata darowizny:Odbiorca: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa Nr konta: Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 Tytuł przelewu: 36446 Pietrzak Maja darowizna na pomoc i ochronę zdrowia