Kolejne komentarze po sesji rady powiatu: Czyżby decyzja była nie do obrony?
Nie milkną komentarze po dzisiejszej nadzwyczajnej sesji Rada Powiatu Oleśnickiego, która miała dotyczyć planowanego odwołania dyrektor Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnicy Beaty Krzesińskiej. Posiedzenie ostatecznie nie odbyło się z powodu braku kworum, co wywołało falę reakcji wśród samorządowców.
Głos w sprawie zabrał m.in. radny miejski Dawid Jankowski, który w mediach społecznościowych skrytykował nieobecność radnych koalicji rządzącej. – Koalicja stchórzyła! Czy mają mieszkańców w głębokim poważaniu? – napisał samorządowiec. W swoim wpisie ocenił, że brak udziału w sesji oznacza lekceważenie debaty publicznej oraz mieszkańców Oleśnicy i powiatu. Jego zdaniem w sytuacji, gdy wobec konkretnej osoby – w tym przypadku Beaty Krzesińskiej – pojawiają się poważne zarzuty, standardem powinno być umożliwienie jej przedstawienia swojego stanowiska oraz przeprowadzenie otwartej dyskusji.
Zdaniem radnego zamiast debaty doszło do politycznego uniku. Jak podkreślił, nie było próby wyjaśnienia wątpliwości ani wysłuchania drugiej strony.
Do sprawy odniósł się również radny miejski Paweł Bielański. W jego opinii brak obecności radnych koalicji rządzącej to „jawna kpina z mieszkańców powiatu”.
– Podatnicy płacą tym ludziom za pracę w powiecie i mają prawo wymagać, żeby przychodzili do pracy, a nie robili uniki – napisał. Jak dodał, jeśli władze powiatu planują odwołać dyrektor PCPR, powinny mieć – jak podkreślił – cywilną odwagę, by przedstawić i bronić swoich argumentów podczas publicznej debaty.
Komentarz opublikowała także radna powiatowa Renata Wojciechowska. W swoim wpisie wskazała, że podczas nadzwyczajnej sesji zabrakło kworum, ponieważ większość radnych koalicji rządzącej – poza jedną osobą – nie pojawiła się na posiedzeniu. – Czyżby decyzja była nie do obrony? – napisała radna.