Tajemnice oleśnickiej poczty. Niemieckie archiwa odsłaniają nieznane plany zabytkowego gmachu
Wszystko zaczęło się od akwareli z 1897 roku, odnalezionej w zbiorach Niemieckiej Fundacji Muzealnej Poczty i Telekomunikacji. Widniał pod nią podpis niejakiego Rechenberga. Wśród regionalistów natychmiast zrodziło się kluczowe pytanie: czy autor grafiki był jedynie kronikarzem obiektu, czy może stał za jego projektem architektonicznym?
Odpowiedź z Berlina i archiwalna niespodzianka
Szczuraszek postanowił drążyć temat u źródła i zwrócił się z zapytaniem bezpośrednio do niemieckiej instytucji. Odpowiedź przerosła oczekiwania. Choć wciąż nie przyniosła jednoznacznego rozstrzygnięcia kwestii autorstwa, pracownicy fundacji przekazali badaczowi komplet zachowanej dokumentacji projektowej oleśnickiego gmachu. – Niestety nie dały one odpowiedzi na pytanie, czy Rechenberg był architektem poczty. Nie ma na nich jego podpisu ani żadnej informacji, która by to potwierdzała lub zaprzeczała, więc ten temat dalej zostaje otwarty – relacjonuje Remigiusz Szczuraszek.
Brak podpisu zrekompensowała jednak zawartość merytoryczna przysłanych arkuszy. Pozwalają one odtworzyć ewolucję architektonicznego zamysłu, jaki towarzyszył wznoszeniu jednego z najbardziej reprezentacyjnych budynków w mieście.
Zamiast wieży – bryła, którą znamy
Wśród nadesłanych materiałów szczególną uwagę zwraca najwcześniejszy rysunek, datowany na 1894 rok. Choć znany już wcześniej badaczom, dotąd funkcjonował jedynie w słabej jakości reprodukcjach.
Dziś, dzięki wglądowi w pełną wersję, wiadomo, że był to wstępny, ostatecznie porzucony szkic koncepcyjny. Planowany wówczas gmach znacząco różnił się od tego, który ostatecznie stanął przy ulicy: projektanci przewidywali m.in. strzelistą, wysoką wieżę zwieńczoną galerią, rozbudowane wykusze oraz zupełnie inny detal rzeźbiarski i ornamentykę.
Kolejne karty to już właściwy, zatwierdzony do realizacji projekt techniczny. Zestaw jest kompletny: obejmuje precyzyjne rzuty poszczególnych kondygnacji, dokładne rozplanowanie funkcji pomieszczeń, elewacje z kilku perspektyw, przekroje poprzeczne, a także aranżację przyległego dziedzińca, ogrodu oraz budynków gospodarczych.
Ważna korekta w kalendarium
Analiza pozyskanych dokumentów przynosi również istotny wniosek faktograficzny. Cała dokumentacja powykonawcza trafiła do berlińskiego Reichspostmuseum w 1897 roku. Zdaniem Szczuraszka to kluczowy dowód wskazujący, że to właśnie 1897 rok – a nie przywoływany często w źródłach rok 1894 – należy uznać za faktyczny moment zakończenia budowy i oddania gmachu do użytku. Rok 1894 odzwierciedlał zaledwie wczesną, jeszcze nieostateczną fazę kreślenia planów. – Teraz pozostaje tylko rozebrać te arkusze na części pierwsze, bo detali jest tam naprawdę sporo – zapowiada regionalista.