Beata Kempa mówi o wojnie, którą samorządowcy wypowiedzieli demokracji
Zdaniem Kempy wybory powinny odbyć się w maju. – Powinny się odbyć w terminie, który został zarządzony przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Musimy z całą odpowiedzialnością za stan państwa te wybory przeprowadzić niezależnie od obstrukcji i histerii opozycji.
Europosłanka została zapytana o drukowanie kart wyborczych przed uchwaleniem prawa dotyczącego wyborów. Kempa wymijająco odpowiadała, nawiązując do tarczy antykryzysowej, jakoby ona miała dawać prawo do takich działań, a następnie skoncentrowała się na atakowaniu samorządowców, którzy nie udostępniają Poczcie Polskiej list wyborców.
– Samorządowcy wydali walkę polityczną nie tylko obozowi rządzącemu, ale i demokracji. Niewydawanie spisów wyborców – jeśli mój burmistrz nie wydałby spisu wyborców, a więc mojego imienia i nazwiska, moich najbliższych, to przeczy moim prawom i moje prawa ogranicza – powiedziała.
Kempa deklarowała, że można pozwać do sądu władze miasta, które nie chcą udostępnić list wyborców.
– Mam nadzieję, że tego burmistrz mojego miasteczka nie zrobi. Nie wolno nam ograniczać czynnego prawa wyborczego – mówiła Kempa.