Tragedia na trasie ostrowskiej. Jak doszło do wypadku?

Red | Red
Tragedia na trasie ostrowskiej. Jak doszło do wypadku?

Wczoraj wieczorem na drodze DK 25 doszło do wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł 44-letni mężczyzna. Jak mogło dość do tego zdarzenia?

– Według zgłoszenia, w pobliżu jednego z przydrożnych zajazdów, samochód osobowy miał uderzyć w drzewo, a jego kierowca wypaść z samochodu – relacjonuje portal ratowniczy Olesnica998.pl – Po dotarciu pierwszego zastępu na miejsce zdarzenia potwierdzono treść zgłoszenia. W przydrożnym rowie znajdował się rozbity samochód marki Renault Thalia, natomiast po przeciwnej stronie jezdni, na poboczu, poszkodowany kierowca pojazdu. Mężczyzna zaraz po zdarzeniu utracił funkcje życiowe, a świadkowie zdarzenia rozpoczęli jego resuscytację, którą kontynuowano do czasu przybycia  ratowników. Niestety. mężczyzny nie udało się uratować. Jego obrażenia okazały się zbyt poważne.

Portal ustalił także, iż renault na wielkopolskich tablicach rejestracyjnych poruszał się od strony Oleśnicy w kierunku Międzyborza. – Na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, a następnie wskutek tzw. znoszenia bocznego zjechał na pobocze po przeciwnej stronie jezdni i uderzył w drzewo – informuje Olesnica998. – Następnie pojazd ponownie wrócił na jezdnię i wpadł do przydrożnego rowu. W momencie uderzenia w drzewo kierowca osobówki najprawdopodobniej nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa wskutek czego wypadł z pojazdu.

Udostępnij:
REKLAMA