Tajemnice schronu przy ul. Reja. Od głównego pomieszczenia odchodzi tunel ucieczkowy
Julia Montewska odkrywa kolejne oleśnickie schrony.
– Obiekt jest kompletnie zapomniany, skrywa się wśród drzew między drogą prowadzącą do IKAZ-u a garażami przy ulicy Reja. Obecnie jest to niepozorna górka z dziwnie wyglądającą dobudówką, która na przestrzeni lat została zasypana śmieciami – pisze oleśniczanka. – Powstał najprawdopodobniej jak kilka innych w Oleśnicy w 1944 roku, gdy wiadomym już było, że tej wojny wygrać nie można a nie ma czasu na budowanie czegoś solidniejszego, zbudowano go z cegły nakrywając betonowym stropem. Być może był to schron zapasowy dla pobliskiego budynku przy Reja (niem. nazwa Bahnhofstrasse), którego piwnice adoptowano na schrony. Jest to wielce prawdopodobne ze względu na odległość od budynku jak i na to, że była to kamienica dla zamożnych ludzi, kupców urzędników państwowych. Schrony o podobnej konstrukcji istnieją przy ul Moniuszki, powstały przy budynku, w którym zamieszkiwała dyrekcja ZNTK ( dawniej, Zakładów Naprawczych Kolei Rzeszy RAW).
– Od głównego pomieszczenia odchodził niewielki, kilkunastometrowy tunel ucieczkowy – mówi pani Julia. – Dziś w tym miejscu widoczne są zapadliska świadczące o tym, że tunel się zapada. Po wojnie powstały w tym miejscu niewielkie ogródki, schron służył, jako składzik na narzędzia, na początku lat 90 –tych ubiegłego wieku po ogródkach pozostało tylko wspomnienie, obiekt został zamurowany, skończył jak inne schrony na terenie Oleśnicy.
