„Nie betonujmy ich zapału”. Dzieci napisały odręczną petycję, by ocalić zielony teren

Red | Red
„Nie betonujmy ich zapału”. Dzieci napisały odręczną petycję, by ocalić zielony teren
Gdy na ich ulubionej łące zawisło widmo budowy parkingu, najmłodsi mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Efektem spontanicznego spotkania jest odręcznie spisana petycja. Do sprawy odniósł się Arkadiusz Kembłowski, apelując do lokalnych decydentów o powagę, dialog i ocalenie dziecięcego entuzjazmu przed „zabetonowaniem”.

Wpis komentujący tę sytuację opublikował w sieci Arkadiusz Kembłowski, zwracając uwagę na niezwykłą dojrzałość najmłodszych. – Wczoraj wydarzyło się coś, co powinno dać nam wszystkim, dorosłym, mocno do myślenia. Najmłodsi zebrali się na swojej ulubionej łące. Zamiast tylko się smucić, wzięły sprawy w swoje ręce i stworzyły swoją pierwszą w życiu petycję – relacjonuje Kembłowski.

Jak podkreśla, ta inicjatywa to w podręcznikowy sposób rodząca się postawa obywatelska, której dorośli często bezskutecznie próbują uczyć w szkołach. Tutaj impuls wyszedł bezpośrednio od dzieci dotkniętych realnym problemem utraty przestrzeni do rekreacji.

Apel do decydentów: Nie betonujmy tego zapału

Niezależnie od zaawansowania planów inwestycyjnych czy procedur administracyjnych, sprawa wymaga teraz natychmiastowej i dojrzałej reakcji władz oraz inwestorów. Zdaniem Kembłowskiego najważniejsze jest to, aby nie zbywać młodego pokolenia urzędniczym chłodem. – Niezależnie od tego, czy budowę parkingu da się jeszcze zatrzymać, dorośli decydenci mają teraz obowiązek potraktować te dzieci poważnie. Należy z nimi porozmawiać i wspólnie znaleźć nową, zieloną alternatywę w okolicy. Nie pozwólmy, by ich pierwszy społeczny zapał został zabetonowany – apeluje autor wpisu.

Czytaj także:

Udostępnij:
REKLAMA