Ujadające psy nie dają spać mieszkańcom. „Wyją godzinami, a apele nic nie dają”
Problem jest uciążliwy od dłuższego czasu. Lokatorzy skarżą się na to, że skomlenie psów w zamkniętych mieszkaniach i na balkonach potrafi trwać godzinami. Zdesperowani mieszkańcy zwrócili się o interwencję do Spółdzielni Mieszkaniowej Zacisze, oczekując zdecydowanych kroków wobec uciążliwych właścicieli psów.
Dotychczasowe działania zarządcy ograniczyły się jedynie do powieszenia apelu na tablicy ogłoszeń, wskazując na bezwzględny obowiązek przestrzegania ciszy nocnej w godzinach od 22 do 6. W piśmie zaznaczono również, że niedopuszczalne jest uporczywe zakłócanie spokoju w ciągu dnia, co wprost odnosi się do „trzymania w domach stale ujadających psów”.
Wywieszone ogłoszenie nie przyniosło jednak żadnej poprawy. Mieszkańcy podkreślają, że papierowe apele są ignorowane, a problem wciąż powraca. Lokatorzy nie wykluczają kolejnych kroków i zgłaszania spraw bezpośrednio do służb porządkowych, jeśli właściciele zwierząt i spółdzielnia nie znajdą skutecznego rozwiązania tej sytuacji.