Czy Oleśnica będzie miała miejskiego ogrodnika? Radny apeluje o nowe stanowisko w urzędzie
Impulsem do podjęcia tematu był wpis Mariusza Czarnasiaka, do którego radny odniósł się w mediach społecznościowych. Galik podkreśla, że nadszedł czas na poważną debatę o roli roślinności w przestrzeni publicznej.
– Zieleń miejska powinna być traktowana jako podstawowa infrastruktura miejska, podobnie jak drogi, chodniki czy oświetlenie – argumentuje radny Dawid Galik, zwracając uwagę na wpływ zadrzewienia na zdrowie mieszkańców, retencję wody oraz komfort termiczny podczas upałów. Jak zaznacza we wpisie, jedno dojrzałe drzewo w upalny dzień jest w stanie obniżyć temperaturę otoczenia nawet o kilka stopni.
Cztery pytania do burmistrza
W interpelacji skierowanej do włodarza miasta radny sformułował konkretne pytania dotyczące przeszłości oraz planów magistratu:
- Czy w przeszłości rozważano utworzenie stanowiska miejskiego ogrodnika lub architekta zieleni miejskiej w Oleśnicy?
- Jeśli tak, jakie były wyniki tych analiz i dlaczego stanowisko nie zostało utworzone?
- Czy obecnie istnieją plany powołania osoby odpowiedzialnej za strategiczne zarządzanie zielenią miejską?
- Czy miasto rozważy przygotowanie długofalowej strategii rozwoju i utrzymania zieleni miejskiej pod nadzorem dedykowanego specjalisty?
Spójna strategia zamiast przypadkowych nasadzeń
Zdaniem Dawida Galika obecność dedykowanego eksperta w strukturze Urzędu Miasta pozwoliłaby na bardziej spójne i długoterminowe zarządzanie zielonymi zasobami Oleśnicy. Kluczowe ma być uwzględnianie roślinności już na etapie planowania miejskich inwestycji, a także wprowadzanie jej w miejscach, gdzie obecnie dominuje beton.
Odpowiedź burmistrza Adama Horbacza na interpelację pokaże, czy magistrat dostrzega potrzebę utworzenia nowego stanowiska i wdrożenia kompleksowej strategii dla oleśnickiej zieleni. Do sprawy będziemy wracać.