Amerykańska baza jednak nie w Oleśnicy? Dolny Śląsk poza grą, faworytem Wielkopolska

Red | Red
Amerykańska baza jednak nie w Oleśnicy? Dolny Śląsk poza grą, faworytem Wielkopolska
W tym tygodniu wizytują Wrocław, Świętoszów i Oleśnicę. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Jeszcze niedawno tereny dawnego lotniska w Oleśnicy wymieniano w gronie faworytów do przyjęcia stałej bazy wojsk USA. Dziś te nadzieje mogą prysnąć jak bańka mydlana. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że Amerykanie zawęzili wybór do zaledwie dwóch lokalizacji. Żadna z nich nie leży na Dolnym Śląsku.

W czwartek Donald Trump zapowiedział, że decyzja w sprawie lokalizacji stałej bazy armii Stanów Zjednoczonych w Polsce zapadnie już niebawem. Oświadczenie prezydenta USA pojawiło się tuż po zakończeniu rekonesansu, jaki amerykańska delegacja wojskowa przeprowadziła w naszym kraju.

Jak jednak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, ostateczna rozgrywka toczy się już wyłącznie między dwoma ośrodkami w Wielkopolsce: Poznaniem a Powidzem. Wszystko wskazuje na to, że Dolny Śląsk – w tym Wrocław i Oleśnica – pożegnał się z marzeniami o tej bezprecedensowej inwestycji.

O co walczyła Oleśnica?

Jeszcze kilka tygodni temu informowaliśmy o rosnących szansach naszego miasta. Projekt zakłada relokację około pięciu tysięcy żołnierzy wraz z rodzinami, stworzenie zaplecza logistycznego, osiedli mieszkaniowych oraz pełnej infrastruktury socjalno-edukacyjnej. Koszt całego przedsięwzięcia eksperci szacowali nawet na kilkanaście miliardów złotych.

Dla Oleśnicy byłby to cywilizacyjny i gospodarczy skok w zupełnie nową erę. Atutem naszego miasta były rozległe tereny powojskowego lotniska oraz znakomite skomunikowanie – bezpośrednie sąsiedztwo trasy ekspresowej S8, wschodniej obwodnicy oraz bliskość wrocławskiego węzła komunikacyjnego.

Poznań i Powidz na ostatniej prostej

Z najnowszych doniesień wynika jednak, że Pentagon postawił na pragmatyzm i rozwój miejsc, gdzie amerykańska obecność jest już mocno ugruntowana.

Zdecydowanym faworytem rozmów jest dziś Poznań. To tam działa Camp Kościuszko, czyli Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA dowodzone przez dwugwiazdkowego generała dywizji. W stolicy Wielkopolski znajdują się także Krzesiny z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego i myśliwcami F-16. Drugą analizowaną opcją pozostaje Powidz, gdzie od lat funkcjonuje potężny kompleks magazynowy i logistyczny armii amerykańskiej (APS-2).

Chociaż w Ministerstwie Obrony Narodowej wciąż tli się koncepcja przeniesienia do Wrocławia dowództwa wojsk lądowych, temat stałej amerykańskiej bazy na Dolnym Śląsku został na ten moment odłożony na półkę.

Kiedy ostateczna decyzja?

Konkretne informacje mają paść po wizycie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie, gdzie spotka się ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Petem Hegsethem.

Kluczowym momentem dla planów Pentagonu będzie listopad. To wtedy wiceszef resortu obrony USA Elbridge Colby ma przedstawić raport Global Posture Review – strategiczny dokument definiujący rozlokowanie wojsk amerykańskich na świecie.

W najbardziej optymistycznym scenariuszu stała baza w Polsce powstałaby do 2030 roku.

Udostępnij:
REKLAMA