Zasięgi tuż za premierem, polityczna burza w tle. Dawid Jankowski z Oleśnicy budzi skrajne emocje
W 2024 roku Dawid Jankowski uzyskał mandat radnego z list Prawa i Sprawiedliwości w Oleśnicy, zdobywając tytuł najmłodszego radnego w Polsce. Asystent posła Dariusza Mateckiego szybko udowodnił, że potrafi skutecznie docierać do wyborców i angażować się w sprawy lokalnej społeczności, ale to jego działalność w sieci przyciąga obecnie największą uwagę.
Internetowy fenomen i ogromne zasięgi
Jankowski trafił niedawno na listę TOP 10 profili politycznych w Polsce. Co zaskakujące, przy zaledwie 13 tysiącach obserwujących, udało mu się wygenerować fenomenalny wynik interakcji z czytelnikami na poziomie aż 656 tysięcy. To stawia go w czołówce polskiego internetu politycznego – do zajmującego 6. miejsce w tym samym rankingu premiera Donalda Tuska (około miliona interakcji) brakuje mu wbrew pozorom niewiele.
Młody polityk doskonale wie, jak podgrzewać dyskusję. W ostatnim czasie opublikował w sieci grafikę, w której otwarcie pyta swoich obserwujących, czy młode pokolenie powinno pojawić się w Sejmie w przyszłej kadencji, co wielu odebrało jako jasną deklarację jego własnych ambicji politycznych.
Ostra krytyka rządu i prawicowe ideały
W swoich mediach społecznościowych radny z Oleśnicy buduje przekaz na mocnych kontrastach. Zdecydowanie chwali wszystko, co kojarzy się z prawicą – otwarcie wyraża szacunek dla byłej premier Beaty Szydło, śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy Karola Nawrockiego.
Jednocześnie nie kryje głębokiej niechęci do Koalicji Obywatelskiej i jej lidera, Donalda Tuska. Jankowski regularnie publikuje posty i grafiki uderzające w obecny obóz rządzący, punktuje potknięcia i afery pojawiające się za rządów KO, a także zadaje swoim odbiorcom prowokacyjne pytania – m.in. o to, czy Donald Tusk powinien zostać odsunięty od władzy, a jego rząd podać się do dymisji.
Cień kontrowersji
Bezkompromisowy styl komunikacji ma jednak swoją cenę. Najmłodszy radny w Polsce musiał w ostatnim czasie zmierzyć się z ogromną falą hejtu i oburzenia po jednym ze swoich niefortunnych komentarzy. Internet zawrzał, gdy Jankowski nazwał 13-letnią Ukrainkę „gówniarą”. Sytuacja ta pokazała, że ostra, polaryzująca retoryka, która buduje jego internetowe zasięgi, potrafi również obrócić się przeciwko niemu.
Sam Jankowski pytany przez nas o wybór takiej drogi do politycznej rozpoznawalności mówi:
Prawda bardzo często bywa kontrowersyjna w polityce. Rola opozycji sprowadza się do tego, że patrzy władzy na ręce, punktuje jej błędy i nagłaśnia wszelkie patologie. Nie zamierzam rezygnować z tej drogi i z poruszania trudnych czy niewygodnych tematów tylko dlatego, że mogą wywoływać emocje. Czasem po prostu muszą i taki jest ich cel od samego początku. Ostatecznie wolę usłyszeć zarzut, że moje wpisy są zbyt wyraziste, niż że jako przedstawiciel opozycji milczę wtedy, kiedy powinienem zabierać głos.
Czy imponujące wyniki w internecie i rosnąca rozpoznawalność utorują Jankowskiemu drogę do wielkiej, ogólnopolskiej polityki? Czas pokaże.