Rowerzyści w nowym tunelu, kierowcy po staremu. Oleśniczanie podzieleni wokół inwestycji za 6 mln zł

Red | Red
Rowerzyści w nowym tunelu, kierowcy po staremu. Oleśniczanie podzieleni wokół inwestycji za 6 mln zł
Przebudowa tunelu wkroczyła w ostatnią fazę. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Kończący się remont i budowa nowego tunelu pieszo-rowerowego przy ulicy Wiejskiej w Oleśnicy wywołują wśród mieszkańców gorącą dyskusję. W sieci zawrzało – kierowcy czują się pominięci, a społecznicy pytają, czy wydanie niemal 6 milionów złotych przyniosło oczekiwany efekt. Z drugiej strony urzędnicy i radni bronią projektu, wskazując na potężne unijne dofinansowanie i strategiczną poprawę bezpieczeństwa.

Punktem zapalnym okazał się niedzielny wpis na profilu Olesnica.Exe, w którym w mocnych słowach podsumowano kończącą się inwestycję: „Inwestycja za około 6 milionów złotych, czyli jak wydać fortunę i niewiele zmienić”.

Autorzy posta zwrócili uwagę na fakt, że pod starym wiaduktem drogowym nadal jest wąsko, a kierowcy wciąż muszą przepuszczać się nawzajem. Czarę goryczy przelał fakt, że dawny pas chodnikowy pod ceglanym wiaduktem pozostał na swoim miejscu. Zamiast funkcjonalnej rewolucji, miasto zyskało – zdaniem twórców profilu – masywny, betonowy tunel dla pieszych, który architektonicznie zupełnie nie pasuje do przedwojennego sąsiedztwa.

Głosy mieszkańców ws. tunelu na Wiejskiej

Pod postem błyskawicznie pojawiła się lawina komentarzy. Oleśniczanie, zwłaszcza ci zmotoryzowani oraz mieszkający w dzielnicy Lucień, nie kryją rozczarowania. Główny zarzut dotyczy zmarnowanej – ich zdaniem – szansy na upłynnienie ruchu samochodowego.

Mieszkańcy liczyli, że wyprowadzenie ruchu pieszego do nowego tunelu pozwoli na likwidację starego chodnika i poszerzenie drogi pod wiaduktem. „Skoro trakt pieszo-rowerowy zostanie poprowadzony nowym tunelem, miejsce, które do tej pory było 'chodnikiem’, zostanie zagospodarowane na jezdnię (…) te trochę ponad pół metra zwiększyłoby bezpieczeństwo i upłynniło ruch!” – argumentuje Mateusz Olesik. Wtóruje mu Bartosz Majchrzak, zauważając, że przy okazji wymiany nawierzchni, można było bez problemu dolać pół metra asfaltu dla samochodów osobowych.

Wiele osób nie potrafi pogodzić się z kwotą, jaką pochłonęły prace. „6 milionów, to 12 domów z 8 arową działką” – obrazowo podsumowuje Tomek Wieczorek.

Użytkowniczka Alessandra Alocha zwraca uwagę na dramatyczną sytuację lokalnych przedsiębiorców, którzy z powodu zamknięcia drogi już po raz drugi w ciągu dwóch lat zostali „odcięci od świata”.

Pojawiają się też głosy powątpiewające w użyteczność samego tunelu. Część komentujących obawia się, że rowerzyści z przyzwyczajenia i tak będą korzystać z jezdni, ignorując nową infrastrukturę.

„Schowajcie polaczkowatość do kieszeni”

W gąszczu krytyki nie zabrakło jednak głosów broniących inwestycji. Część komentujących zauważa, że narzekanie przysłania realne korzyści.

Rafał Gr-ny w swojej wypowiedzi ostro skrytykował malkontentów: „Ja tu widzę ogrom wysiłku włożony w poprawę bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów, UTO-wców. Jezdnia pozostała wąska, bo najpewniej nie dotyczyła jej sama inwestycja, ale bez budowy tunelu dla pieszych nie byłoby mowy o poszerzaniu nawet w przyszłości”. Zwrócił również uwagę na ograniczenia konstrukcyjne starego wiaduktu, które i tak nie pozwoliłyby na swobodne mijanie się większych pojazdów.

Co dokładnie i za ile wybudowano?

Warto przyjrzeć się oficjalnym założeniom projektu realizowanego przez Sekcję Dróg Miejskich. Inwestycja nosi pełną nazwę: Budowa tunelu rowerowego w nasypie kolejowym w Oleśnicy w ciągu szlaku rowerowego Trasy Kamiennej Cyklostrady Dolnośląskiej”.

Jej głównym celem nigdy nie była rozbudowa układu drogowego dla samochodów, lecz likwidacja tzw. „wąskiego gardła” dla pieszych i cyklistów.

Do dyskusji włączył się również radny miejski Dawid Galik, który sprostował kwestie finansowe i przypomniał o strategicznym wymiarze inwestycji:

– Kwota dofinansowania UE to ponad 4,7 mln zł (pokrywająca 80% kosztów kwalifikowanych). Cel: stworzenie bezpiecznego połączenia dla pieszych i rowerzystów. Inwestycja bezpośrednio realizuje miejską strategię zrównoważonej mobilności. Takich właśnie odważnych inwestycji potrzeba więcej. Szkoda, że wciąż nie wszyscy rozumieją.

Udostępnij:
REKLAMA