Nowa Nadzieja o ul. Wileńskiej: Wyprowadźmy wojsko, by uratować komfort mieszkańców
Mieszkańcy ul. Wileńskiej od dawna skarżą się na uciążliwy hałas i drgania generowane przez zabytkową nawierzchnię. Choć postulaty o zastąpienie kostki asfaltem są w pełni zrozumiałe, na przeszkodzie stoją nie tylko wytyczne konserwatora zabytków, ale również prozaiczna technika.
Obecna nawierzchnia z „kocich łbów” – choć niewygodna dla samochodów osobowych – znacznie lepiej znosi ogromne obciążenia generowane przez pojazdy wojskowe z pobliskiej jednostki. Zwykły asfalt pod ciężarem czołgów czy transporterów mógłby błyskawicznie ulec zniszczeniu, zwłaszcza na zakrętach.
Recepta Szczuraszka: Wyjazd przez lotnisko
Rozwiązanie tego patu zaproponował Remigiusz Szczuraszek, działacz lokalnej Nowej Nadziei. Postuluje on stworzenie alternatywnej trasy dla wojska. – Proponujemy wyprowadzenie ruchu wojskowego poza ulicę Wileńską, wykorzystując teren dawnego lotniska w stronę obwodnicy. To konkretny kierunek, który pozwoli odciążyć miasto – argumentują przedstawiciele oleśnickiego Oddziału Nowej Nadziei.
Działacze partii Sławomira Mentzena zauważają, że brak takiego wyjazdu technicznego to zaniedbanie z przeszłości, przez które dziś cierpią setki oleśniczan.
Szansa na porozumienie z konserwatorem
Dla Nowej Nadziei usunięcie ciężkiego sprzętu z Wileńskiej to „klucz”, który otworzy drzwi do modernizacji ulicy. Przypominają, że Wileńska nie znajduje się w ścisłym centrum, a wiele innych historycznych traktów w Oleśnicy (m.in. ul. Wojska Polskiego, 11 Listopada czy Wrocławska) doczekało się już asfaltowej nawierzchni. – Gdyby wyprowadzić z Wileńskiej ciężki ruch wojskowy, miasto zyskałoby mocny argument w rozmowach z konserwatorem zabytków o wygładzeniu drogi. Bez tego każde rozwiązanie będzie tylko półśrodkiem – czytamy w stanowisku Zarządu.
Pod propozycją podpisali się członkowie Zarządu Oddziału: Łukasz Kociński, radny Paweł Bielański, Remigiusz Szczuraszek, Michał Pawelec oraz Jan Czechowski.