Tysiące złotych na walkę z wandalizmem. Miasto ujawnia koszty napraw
Wandalizm to problem, który dotyka wszystkich mieszkańców – nie tylko ze względu na estetykę otoczenia, ale przede wszystkim przez drenaż miejskiej kasy. Radny Dawid Jankowski postanowił sprawdzić, ile dokładnie kosztuje oleśniczan naprawianie tego, co inni celowo niszczą. Z otrzymanych danych wynika, że walka ze skutkami dewastacji to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.
Ile wydajemy na naprawy?
Zestawienie przygotowane przez ZBK obejmuje okres od 2020 do początku 2026 roku. Choć kwoty wahają się w zależności od roku, najwyższy wynik odnotowano w 2024 roku, kiedy to na usuwanie skutków wandalizmu wydano ponad 28,5 tys. zł.
Koszty w poszczególnych latach (brutto):
- 2020 r. – 27 410,13 zł
- 2021 r. – 18 189,79 zł
- 2022 r. – 19 501,28 zł
- 2023 r. – 19 515,77 zł
- 2024 r. – 28 644,56 zł
- 2025 r. – 14 049,42 zł
Warto zaznaczyć, że dane za rok 2026 nie są jeszcze dostępne ze względu na trwające procesy rozliczeniowe i realizację bieżących zadań.
Katalog zniszczeń, za które płacimy wszyscy, jest niestety bardzo szeroki. Pieniądze są przeznaczane przede wszystkim na naprawy i wymiany zniszczonych ławek, ogrodzeń, koszy na śmieci, tablic informacyjnych, naprawę urządzeń zabawowych, usuwanie skutków dewastacji, w tym mycie ścian z obraźliwych napisów i graffiti, czy demontaż uszkodzonych elementów zagrażających przechodniom i montaż nowych.
Każda złotówka wydana na zamalowanie wulgarnego napisu lub naprawę wyrwanej deski w ławce to pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na nowe inwestycje, nasadzenia zieleni czy organizację wydarzeń dla mieszkańców.