O krok od pożaru. Szybka akcja naszej Czytelniczki i uczniów uratowała drzewo
Nasza Czytelniczka, która wybrała się na spacer ze swoimi psami, zauważyła dym wydobywający się z pnia jednego z drzew w okolicy hotelu Perła. Nie czekając na rozwój wypadków, od razu przystąpiła do działania. – Woda i wydłubywanie gałęzią – to robiłam. Byłam z psami i specjalnie wróciłam się po wodę, żeby ugasić zarzewie ognia – relacjonuje nasza Czytelniczka. – Pomogli też uczniowie, którzy przechodzili obok. Nie mogłam dopuścić do tego, żeby drzewo zajęło się całkowicie.
Dzięki determinacji kobiety i wsparciu młodzieży, sytuację udało się opanować, zanim ogień rozprzestrzenił się na wyższe partie korony lub sąsiednie rośliny.
Choć przyczyna pojawienia się ognia nie jest oficjalnie znana, okoliczności wskazują na celowe podpalenie lub skrajną lekkomyślność. Drzewa, zwłaszcza w okresie suchym, stanowią doskonałą pożywkę dla ognia, a pożar w terenie zurbanizowanym, blisko budynków, zawsze niesie ze sobą ryzyko. Nasza Czytelniczka nie kryje rozgoryczenia zachowaniem osób, które mogły przyczynić się do tej sytuacji. – Ludziom się chyba nudzi – puentuje krótko całe zajście.