„Czarny tydzień” w oleśnickim szpitalu. Trwa ogólnopolski protest medyków
Protest nie jest wymierzony w pacjentów, lecz prowadzony w ich imieniu. Jak podkreślają organizatorzy, brak rozliczeń za ubiegły rok, zaniżone wyceny świadczeń oraz drastyczne ograniczanie finansowania tzw. nadwykonań doprowadziły szpitale powiatowe na skraj bankructwa.
Dlaczego szpital protestuje?
Sytuacja finansowa jest alarmująca. Skumulowane straty szpitali w skali kraju sięgają miliardów złotych. Dodatkowo NFZ zapowiada ograniczenia w finansowaniu rehabilitacji oraz specjalistyki, co uderzy bezpośrednio w dostępność leczenia.
– Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie wiedza lekarza, lecz limit w kontrakcie – alarmuje OZPSP.
Samorządy pod ścianą
Do protestu oficjalnie dołączył Związek Powiatów Polskich. Samorządy, jako organy prowadzące dla szpitali, muszą pokrywać ich straty z własnych budżetów. Dzieje się to kosztem innych inwestycji, takich jak remonty dróg czy oświata, co zdaniem starostów jest modelem niesprawiedliwym i niemożliwym do utrzymania na dłuższą metę.
Pracownicy szpitali biorący udział w akcji domagają się uczciwego finansowania już wykonanych zabiegów oraz realnego dialogu o przyszłości opieki zdrowotnej w powiatach. Akcja protestacyjna potrwa przez cały tydzień.