Mieszkańcy Oleśnicy oburzeni stanem chodników. „Nie interesuje nas, kto jest zarządcą – chcemy bezpiecznie dojść do pracy”
Sytuacja jest o tyle niezrozumiała, że, jak podkreślają czytelnicy, od wczoraj było wiadomo, jakie warunki pogodowe nadejdą. Wydawane były alerty, a mimo to w wielu miejscach chodniki nie zostały ani zabezpieczone, ani posypane piaskiem czy solą.
W Oleśnicy chodniki mają wielu zarządców – część należy do miasta, część do powiatu, inne znajdują się w gestii spółdzielni mieszkaniowych lub wspólnot. Dla mieszkańców nie ma to jednak żadnego znaczenia. Liczy się jedno: możliwość bezpiecznego poruszania się po mieście.
– To nas kompletnie nie interesuje, kto za co odpowiada. Chodniki mają być bezpieczne – podkreślają w rozmowach z nami czytelnicy.
Jedna z mieszkanek wprost opisuje poranne zmagania z oblodzoną nawierzchnią:
Piszę odnośnie tej ślizgawicy na chodnikach. Od 11 Listopada do szpitala była jedna wielka szklanka. Nie było ani kawałka chodnika posypanego piaskiem. A były alerty. I do tej pory jest lodowisko i nikt nie posypuje chodników. Ja ledwo doszłam do pracy…”
Podobnych relacji jest znacznie więcej. Mieszkańcy skarżą się na strach przed upadkiem, kontuzjami, a nawet wpadnięciem pod nadjeżdżające samochody. Dla wielu osób – seniorów, osób z niepełnosprawnościami czy rodziców z dziećmi – wyjście z domu stało się dziś poważnym zagrożeniem.
Służby, a tak dzieje się w innych miastach, w żaden sposób nie ustosunkowały się do tych skarg.