Władysław Frasyniuk wsparł protestujących nauczycieli z Twardogóry
Dzisiejsze zdarzenie z udziałem legendy Solidarności opisuje na portalu społecznościowym Magda Dobrzańska-Frasyniuk.
– Mój mąż odebrał dziś rano telefon, iż strajkujące w szkole w Twardogórze nauczycielki doszły do granic wytrzymałości i zaczynają wygaszać strajk. Wsiadł w samochód i o 11.00 był na miejscu – relacjonuje Dobrzańska-Frasyniuk. – 12 dziewczyn do tego momentu zrezygnowało, reszta, dzięki realnemu wsparciu i dobremu słowu trzyma się dalej. Jak strajk wygląda od środka? Nauczyciele czują się osamotnieni, głównie ze względu na brak dobrej koordynacji samej akcji strajkowej.
– Jeżeli chcielibyśmy je wesprzeć, wychodźmy na ulice, ale odwiedźmy też strajkujące szkoły. Moja propozycja: na każdej szkole, każdym płocie, pozostawmy ślad wsparcia, zapukajmy do drzwi, ofiarujmy wsparcie – pisze żona Władysława Frasyniuka. – Mój cel na jutro: sąsiadujący z moją szkołą, Zespół Szkół Ekonomicznych we Wrocławiu. Ale też łyżka dziegciu. Ten strajk wygląda jak cała polska edukacja. Nie korzysta z narzędzi XXI wieku, jest mało dynamiczny i nieefektywny w przekazie. Rozmowa o podwyżkach nie może odbywać się bez rozmowy o reformie edukacji. Edukacyjny okrągły stół musi wyznaczyć dwa cele: urealnienie płac oraz uwspółcześnienie systemu nauczania. Nie będzie nowoczesnej Polski bez tych dwóch elementów.
/fot. Wikipedia/Tomasz Leśniewski/