REKLAMA

Na oleśnickich drogach nie brakowało tragicznych zdarzeń z udziałem motocyklistów

Red | Red
Na oleśnickich drogach nie brakowało tragicznych zdarzeń z udziałem motocyklistów
REKLAMA

Nie ma sezonu motocyklowego bez zdarzeń drogowych z udziałem kierowców jednośladów. – Pamiętajmy o bezpieczeństwie swoim i innych – apeluje do motocyklistów policja. 

Uszkodzenia asfaltu, do tego piach na jezdni oraz wzmożony ruch, to potencjalne zagrożenie dla miłośników jednośladów. Wystarczy chwila nieuwagi, gwałtowny manewr, aby stracić kontrolę nad pojazdem. – Najczęstszą przyczyną wypadków z udziałem motocyklistów jest nadmierna prędkość, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, wciskanie się między samochody, brawura, chęć popisania się. Kierujący motocyklem w chwili zdarzenia drogowego najczęściej doznaje poważnych urazów, a w najgorszym scenariuszu ponosi śmierć na miejscu.

Motocyklista to niechroniony uczestnik ruchu drogowego, poza kaskiem nie chroni go nic więcej. Należy zatem pamiętać o obowiązku zakładania kasku ochronnego oraz założeniu odpowiedniego ubioru podczas jazdy motocyklem – mówi Aleksandra Pieprzycka z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.

Tragicznie z udziałem motocyklistów

Do jednego z takich zdarzeń doszło kilka la temu pod Cieślami. Motocykl uderzył w lexusa. – Jechałem od Oleśnicy. Za lotniskiem zwolniłem i dałem kierunkowskaz. Chciałem zawrócić – opowiadał kierowca samochodu.

– Przepuściłem kilka aut, żeby mieć pustą drogę. Gdy kierowca był już na lewym pasie jezdni w jego auto z impetem wjechał motocyklista. – Nie mam pojęcia skąd się nagle wziął. Wygląda to tak, jakby jechał środkiem drogi albo nawet lewym pasem, bo rozbił się o lewy bok mojego samochodu – relacjonował mężczyzna. Motocyklista trafił w ciężkim stanie do szpitala. Zmarł na drugi dzień.

Do podobnych dramatycznych zdarzeń doszło też kilkukrotnie na trasie ostrowskiej. Bywało, że motocykliści jechali zbyt blisko ciężarowych aut. Przy przyhamowaniu samochodu to właśnie kierowcy motocykli cierpieli najbardziej. – Z troski o mniej widocznych na drogach motocyklistów zwracamy uwagę kierowcom samochodów, żeby częściej zerkali w lusterka – mówi Aleksandra Pieprzycka.

– Motocykle ze względu na swoje gabaryty często poruszają się sprawniej i bardziej dynamicznie, stając się przez to mniej widoczni dla pozostałych uczestników ruchu. Często zdarza się, że kierowcy rozpoczynają manewr wyprzedzania bez zerknięcia w lusterko. Kierowcy samochodów nie zdają sobie sprawy jak z pozoru prosta czynność nabiera w tym przypadku ogromnego znaczenia, bo przecież jedno zerknięcie w lusterko może ocalić czyjeś życie lub zdrowie – podkreśla policjantka.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA