Zwykłe życie z dnia na dzień zamieniło się w koszmar. 4-letnia Ala walczy z nowotworem mózgu

Red | Red
Zwykłe życie z dnia na dzień zamieniło się w koszmar. 4-letnia Ala walczy z nowotworem mózgu
Alicja Kostrzewa z Domasłowa od kilku miesięcy toczy heroiczną walkę o życie.
Ma zaledwie cztery lata, a przed nią najtrudniejszy przeciwnik, jakiego można sobie wyobrazić – złośliwy nowotwór pnia mózgu. Alicja Kostrzewa z Domasłowa od kilku miesięcy toczy heroiczną walkę o życie i zdrowie. Rodzina, przyjaciele i ludzie dobrej woli jednoczą siły, by wesprzeć dziewczynkę. Już 30 sierpnia odbędzie się wielki charytatywny festyn rodzinny, z którego całkowity dochód zostanie przeznaczony na jej leczenie.

Dla rodziców Alicji wszystko zmieniło się na początku maja tego roku. To wtedy zauważyli, że ich córeczka, skupiając wzrok na przedmiotach, nienaturalnie przekrzywia główkę w lewą stronę. Z czasem objawy zaczęły się nasilać – prawe oczko zaczęło uciekać, pojawiły się silne bóle głowy. – Rodzicielska intuicja podpowiadała nam, że dzieje się coś, czego bardzo chcielibyśmy się nie bać – wspominają rodzice dziewczynki.

Rozpoczął się najtrudniejszy maraton w ich życiu. Tomografia na SOR-ze nie dała odpowiedzi. Dziewczynka została przewieziona do Poznania, gdzie przez dziewięć długich dni szukano przyczyny jej cierpienia. Badania okulistyczne i nakłucie lędźwiowe wciąż nie wskazywały na najgorsze. Dopiero rezonans magnetyczny wykonany 27 maja przyniósł druzgocącą diagnozę: nowotwór złośliwy pnia mózgu.

– Nie pamiętamy już wielu słów, które padły tamtego dnia. Pamiętamy za to uczucie, jakby grunt usuwał się spod nóg. W jednej chwili wszystko, co do tej pory wydawało się ważne, straciło znaczenie. Pozostała tylko Alicja i ogromne pragnienie, by zrobić wszystko, co możliwe, aby ją uratować – mówią dziś z ogromnym poruszeniem.

Trudna szpitalna rzeczywistość

Droga, którą musi przejść trzylatka, jest pełna bólu i stresu. 4 czerwca lekarze wszczepili jej port naczyniowy, a kilkanaście dni później rozpoczęła się seria aż 30 cykli radioterapii.

Od poniedziałku do piątku domem dziewczynki i jej bliskich jest szpitalna sala oddalona o 241 kilometrów od rodzinnego Domasłowa. Na weekendy wracają do domu, by złapać oddech, jednak każdy powrót na oddział wiąże się z ogromnym lękiem i płaczem Alicji. Rodzice każdego dnia starają się być dla niej oparciem i choć strach o przyszłość towarzyszy im bezustannie, nie tracą nadziei.

Festyn rodzinny dla Alicji

Walka z nowotworem, dalekie dojazdy, pobyty w szpitalu i przyszła rehabilitacja to jednak studnia bez dna. Dlatego lokalna społeczność postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

Już w niedzielę, 30 sierpnia, o godzinie 14 w Wiosce (gmina Syców) odbędzie się charytatywny festyn rodzinny. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, aby przyciągnąć całe rodziny i wspólnie zebrać kolejne środki na wsparcie małej wojowniczki.

Impreza odbędzie się pod hasłem „Smacznie Rodzinnie Razem!”. Wśród licznych atrakcji dla dzieci i dorosłych znajdą się między innymi: piana party, zamki dmuchane, ścianka wspinaczkowa, przejażdżki quadem oraz fotobudka, spotkanie z alpakami oraz oprowadzanki na koniach, animacje, bańki mydlane, muzyka na żywo oraz zajęcia z zumby, bogata strefa gastronomiczna – pyszny grill i domowe ciasta od lokalnych gospodyń.

Głównym punktem programu będą licytacje charytatywne, z których dochód zasili konto leczenia Alicji. Całe wydarzenie wspiera szerokie grono lokalnych partnerów, przedsiębiorców i jednostek (m.in. OSP, fundacje i stowarzyszenia), co tylko potwierdza, że w obliczu tragedii potrafimy się wspaniale zjednoczyć.

Udostępnij:
REKLAMA