Znamy odpowiedź ratusza. Dlaczego miasto nie wsparło odwołanego OLFEST-u?
Przypomnijmy: Inicjatywa Oleśnicka odwołała plenerową zabawę na podzamczu, tłumacząc to odmową udostępnienia darmowego przyłącza energetycznego oraz miejskiego sprzętu nagłośnieniowego.
Wojciech Brym, przewodniczący stowarzyszenia, stanowczo podkreślał, że organizatorzy nie mogą pozwolić sobie na obniżenie wypracowanych przez cztery lata standardów. Realizację dużej imprezy plenerowej bez podstawowego zaplecza uznano za zbędne ryzyko i oferowanie mieszkańcom organizacyjnych półśrodków.
Po rezygnacji z zarezerwowanego terminu i zwrocie terenu, stowarzyszenie złożyło na ręce burmistrza Adama Horbacza wniosek o dostęp do informacji publicznej, by ustalić zasady udostępniania miejskiej infrastruktury.
Polityczne tło sporu? Miasto tłumaczy decyzję
Postanowiliśmy zapytać oleśnicki ratusz o powody odmowy pomocy oraz o ewentualny kontekst polityczny tej sytuacji, który w przestrzeni miejskiej nie jest bez znaczenia.
Przypomnijmy bowiem, że Wojciech Brym był wcześniej ściśle związany z komitetem wyborczym Adama Horbacza i to z jego list startował do Rady Miasta Oleśnicy. Po wyborach jednak ich drogi wyraźnie się rozeszły, a lider Inicjatywy Oleśnickiej stał się z czasem jednym z ostrych recenzentów działań obecnego burmistrza i jego drużyny.
Poznaliśmy stanowisko władz miasta. Marzena Graczyk z Sekcji Komunikacji Społecznej UM wyjaśniła, że w trakcie tegorocznych wakacji magistrat oraz podległe mu jednostki skupiły się na realizacji wielu własnych działań skierowanych do mieszkańców, w tym rodzin z dziećmi. Kolejne atrakcje są planowane jeszcze na ostatni weekend sierpnia i wrzesień. Urzędniczka zaznaczyła również, że miejskie wsparcie zostało udzielone wielu innym podmiotom, które organizowały letni wypoczynek dla młodzieży w ramach oficjalnego, otwartego konkursu.
Ratusz kategorycznie odrzucił również sugestie, by na losy OLFEST-u rzutowały dawne sojusze i obecne różnice zdań. Na nasze wprost postawione pytanie o to, czy relacje między Brymem a władzami miasta miały wpływ na odmowę wsparcia, magistrat uciął temat jednym, krótkim zdaniem: „Decyzja Miasta nie ma podłoża politycznego”.