Wojskowe drony w Oleśnicy? Zaskakujący apel generała do ministra obrony
Polska armia dynamicznie rozwija swoje zdolności operacyjne, kładąc coraz większy nacisk na systemy bezzałogowe. Doświadczenia zza naszej wschodniej granicy jednoznacznie pokazują, że nowoczesne drony to dziś kluczowy element pola walki. W Siłach Powietrznych trwają przygotowania do sformowania dedykowanego skrzydła lotnictwa bezzałogowego, co wiąże się z koniecznością wyznaczenia i przygotowania odpowiedniej infrastruktury naziemnej.
Oleśnica zamiast północy kraju?
Sprawę skomentował w mediach społecznościowych gen. Roman Andrzejewski-Popow, zwracając uwagę na nadchodzące decyzje lokalizacyjne resortu obrony: Docelowo ma powstać skrzydło lotnictwa bezzałogowego, co będzie wymagać 2 nowych baz BSP. Podejrzewam, że będą one w Szymanach i Zegrzu Pomorskim. Choć warto, by MON rozważył bazę w Oleśnicy, a tamte lokalizacje zostawił dla lotnictwa taktycznego – wskazuje generał.
W opinii generała umieszczenie bezzałogowców w Szymanach (woj. warmińsko-mazurskie) czy Zegrzu Pomorskim (woj. zachodniopomorskie) może nie być optymalnym ruchem w dłuższej perspektywie. Obie te bazy, ze względu na położenie geograficzne i parametry techniczne, stanowiłyby doskonałe zaplecze dla samolotów bojowych lotnictwa taktycznego.
Oleśnica jawi się w tej układance jako racjonalna, a zarazem strategicznie bezpieczniejsza alternatywa dla operowania dużych systemów bezzałogowych.
Lotnicze tradycje i gotowa infrastruktura
Propozycja generała natychmiast ożywia dyskusję o przyszłości powojskowych terenów w Oleśnicy. Przez dekady to właśnie nasze miasto było jednym z kluczowych punktów na lotniczej mapie Polski, kształcąc kadry techniczne wojsk lotniczych.
Dziś sytuacja przestrzenna dawnego lotniska jest jednak diametralnie inna niż przed laty. Dawny pas startowy został częściowo zajęty pod budowę wschodniej obwodnicy Oleśnicy, co bezpowrotnie zamknęło możliwość powrotu ciężkiego, klasycznego lotnictwa wojskowego.
Współczesne bezzałogowce rządzą się jednak zupełnie innymi prawami. Wiele systemów klasy BSP nie potrzebuje wielokilometrowych betonowych pasów startowych. Na powojskowym terenie wciąż pozostaje przestrzeń, którą wojskowi planiści mogliby przystosować pod hangary, stanowiska dowodzenia, stacje kontroli misji oraz zaplecze serwisowe.
Umiejscowienie bazy BSP w Oleśnicy byłoby dla miasta potężnym impulsem. Oznaczałoby powrót wojskowych specjalistów i powstanie setek miejsc pracy w obszarze nowoczesnych technologii. Przyciągnęłoby inwestycje infrastrukturalne i systemy łączności finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. Stanowiłoby symboliczny powrót do historycznych tradycji lotniczych Oleśnicy w nowoczesnym wydaniu.
Czy resort obrony pochyli się nad sugestią generała i sprawdzi możliwości adaptacji oleśnickich terenów pod kątem dronów? Do tematu z pewnością będziemy wracać.