Więzienie w Oleśnicy opustoszało, a Służba Więzienna ucina spekulacje

Red | Red
Więzienie w Oleśnicy opustoszało, a Służba Więzienna ucina spekulacje
Osadzeni przebywający w zakładzie karnym w Oleśnicy zostali przetransportowani do zakładu we Wrocławiu.
Informowaliśmy już na łamach OleśnicaInfo.pl o kluczowych zmianach organizacyjnych w oleśnickiej jednostce penitencjarnej. Wszyscy osadzeni zostali przetransportowani do zmodernizowanego Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu. I choć mury przy Wałach Jagiellońskich opustoszały, a funkcjonariusze pracują już w strukturach wrocławskich, oficjalne stanowisko Służby Więziennej brzmi: nic się nie zmieniło.

Budynek więzienia przy Wałach Jagiellońskich de facto przestał pełnić swoją dotychczasową, czynną funkcję. Brak więźniów i przeniesienie kadry do stolicy Dolnego Śląska nasuwają jednoznaczne wnioski o wygaszaniu działalności w tym miejscu. Aby ostatecznie rozwiać wątpliwości, zwróciliśmy się z pytaniami o dalsze losy gmachu do Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej.

Odpowiedź, którą właśnie otrzymaliśmy, może jednak zaskakiwać, biorąc pod uwagę stan faktyczny.

– Oddział Zewnętrzny w Oleśnicy nadal stanowi integralną część Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu. W ostatnim okresie czasu nie zaszły zmiany w jego strukturze ani formie zagospodarowania. Jego status pozostaje bez zmian – informuje nas kpt. Dawid Makowski, Rzecznik Prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Opolu.

Tym samym, na papierze, oleśnickie więzienie wciąż funkcjonuje po staremu. Pytanie jednak, jak długo taki stan zawieszenia potrwa i co ostatecznie stanie się z obiektem, który w centrum miasta stanowi architektoniczną perełkę, ale i ogromne wyzwanie.

Łakomy kąsek czy gorący kartofel?

Budynek przy Wałach Jagiellońskich to obiekt z XIX wieku, który pierwotnie służył jako więzienie sądowe. Jego atrakcyjna lokalizacja w samym sercu Oleśnicy z pewnością czyni go łakomym kąskiem dla potencjalnych inwestorów. Problem w tym, że status zabytku oraz bardzo specyficzna, trudna do adaptacji konstrukcja (grube mury, wąskie korytarze, małe okna) to ogromne wyzwanie – zarówno architektoniczne, jak i finansowe.

Oleśnica nie jest w tej sytuacji osamotniona. Z podobnym „gorącym kartoflem” w postaci opustoszałych murów więziennych zmagało lub nadal zmaga się wiele miast w Polsce. Ich doświadczenia pokazują, że scenariusze dla takich miejsc mogą być skrajnie różne.

Lekcja z innych miast: Od sukcesu po ruinę

Przykładem udanej transformacji w ramach samej instytucji jest Kalisz. Tamtejszy Zakład Karny zlikwidowano w 2015 roku. Zamiast sprzedawać obiekt, zaadaptowano go na nowoczesny ośrodek dydaktyczno-szkoleniowy dla przyszłych kadr Służby Więziennej, działający pod egidą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Budynek zachował swój charakter, ale zyskał nowe, pożyteczne życie.

Jeszcze inaczej do sprawy podeszły Kielce. Dawne więzienie przy ul. Zamkowej to dziś tętniące życiem Wzgórze Zamkowe. W ponurych niegdyś murach mieści się obecnie Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej oraz nowoczesny Instytut Dizajnu. To dowód na to, że przy odpowiednich funduszach i wizji, dawną katownię można zamienić w centrum kultury.

Istnieje jednak i ciemna strona medalu, której symbolem w Polsce stała się Łęczyca. Tamtejsze więzienie, jedno z najstarszych w kraju, zostało zamknięte już w 2006 roku. Przez kilkanaście lat obiekt niszczał, stając się przedmiotem przeciągających się urzędniczych sporów i nieudanych przetargów. I choć specyficzny klimat zrujnowanych murów przyciągnął filmowców (to tu kręcono m.in. kultowy „Vabank” Juliusza Machulskiego, a także filmy „Git” czy „Papusza”), to jako budynek użytkowy Łęczyca wciąż czeka na swoją prawdziwą szansę, powoli obracając się w ruinę.

Co czeka Oleśnicę?

Czy Oleśnica uniknie losu Łęczycy? A może pójdzie śladem Kielc, oddając obiekt miastu na cele kulturalne, lub Kalisza, gdzie Służba Więzienna znalazła dla murów nowe zastosowanie?

Póki co oficjalny status obiektu „pozostaje bez zmian”, co oznacza, że państwo wciąż trzyma rękę na pulsie (i na kluczach do bramy). Brak formalnej decyzji o likwidacji sprawia, że dyskusja o przyszłości więzienia musi jeszcze poczekać. Będziemy jednak uważnie śledzić ten temat, bo historia uczy, że najgorszym scenariuszem dla zabytków jest przedłużająca się cisza i puste korytarze.

Udostępnij:
REKLAMA