Policja sprawdza, czy Rafał B. był pod wpływem środków odurzających
– Rano odbyły się oględziny samochodu, którym Rafał B. zabił psa. Dokonano ich na terenie firmy meblowej w której 22 – letni Rafał B. pracował – relacjonuje Pogotowie dla Zwierząt. – Także dziś od godziny 11.30 do 12.30 trwało przesłuchanie sprawcy w Komendzie Powiatowej Policji w Oleśnicy.
– Działania podjęliśmy natychmiast po uzyskaniu informacji. Z Warszawy do Sycowa udało się kilka osób, aby nie tylko złożyć zawiadomienie o przestępstwie, ale także, by odszukać sprawcę, bo z naszych informacji wynikało, że się ukrywał – relacjonują działacze stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt. – Wczoraj po dojeździe do Sycowa złożyliśmy zeznania w Komisariacie Policji. Przedstawiliśmy dowody na popełnienie przestępstwa, wydruki fotografii. Dołączyliśmy się także do postępowania, jako strona i zastrzegliśmy, aby wszystkie czynności przygotowawcze w sprawie były wykonane z udziałem naszych przedstawicieli lub pełnomocników. Widząc, iż sprawca nie jest zatrzymany jeden z członków naszego zespołu podjął działania, aby ustalić, gdzie ukrywa się Rafał B. Udało się to nam po kilku godzinach.
Działacze rozmawiali ze sprawcą jeszcze przed zatrzymaniem go przez policję. – Udało się nam wstępnie ustalić miejsce, gdzie ten pies został potrącony, zanim zrobiła to policja. Następnie poinformowaliśmy Komisariat Policji w Sycowie o tym, iż sprawca ukrywa się w domu. Zatrzymanie mężczyzny miało miejsce w naszej obecności tj. przedstawicieli Pogotowia dla Zwierząt – informuje stowarzyszenie.
Dzisiaj policja przeszukiwała samochodów sprawcy w firmie, w której jeździł. – A następnie dziś o godzinie 11.30 rozpoczęliśmy wraz z policją przesłuchanie sprawcy w Komedzie Powiatowej Policji w Oleśnicy. Uczestniczymy we wszystkich czynnościach dochodzenia i śledztwa – relacjonują działacze. – Zobowiązaliśmy się do pokrycia kosztów zabezpieczenia psa, kosztów sekcji zwłok i opłacenia transportu. W dniu dzisiejszym pozyskaliśmy kolejnych świadków, którzy potwierdzają kolejne czyny Rafała B. dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Dowody te przedstawimy śledczym bardzo szybko.
„Będziemy szukać ciała psa”

– Wiemy, iż do sprawy karnej dołączyły się, jako pokrzywdzeni, przedstawiciele innych organizacji. Każdy ma takie prawo, jednak przedstawicieli tych organizacji nie było ani podczas zatrzymania sprawcy, ani podczas dzisiejszych czynności. Ta sprawa – to nie samo złożenie pisma procesowego, że będziemy oskarżycielem posiłkowym, ale aktywne działanie w sprawie. Jest to bardzo skrupulatna praca dla wielu osób. Dziś np. kilka osób będzie poszukiwać ciała psa we wskazanym przez sprawcę rejonie. Do tego dochodzą koszty dojazdu na rozprawy karne – informuje PdZ.
Podczas przesłuchania Rafałowi B. postawiono dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy znęcania się nad psem poprzez najechanie na niego autem na drodze publicznej. Drugi zarzut dotyczy znęcania się nad zwierzęciem poprzez najechanie go i to jest zarzut za szczególne okrucieństwo.
Mężczyzna nie chciał opowiadać na wszystkie pytania, ale przyznał się do winy. Teraz jest przewożony do szpitala powiatowego w Oleśnicy na badania, z których będzie wynikać, czy w jego krwi nie ma substancji odurzających. – Mamy już ustalony rejon, w którym miało dojść do samego zdarzenia. Dziś tam wysyłamy patrole, aby ustaliły dokładnie, gdzie jest to miejsce. Będzie to trudne, ponieważ sprawca nie chce powiedzieć gdzie to się stało. Nie ma też jego telefonu, który podobno został mu skradziony na imprezie w minioną sobotę już po tym zdarzeniu – informuje Pogotowie dla Zwierząt.
CZYTAJ TEŻ:
• Kierowca bestialsko rozjeżdża psa leżącego na jezdni! Drastyczne nagranie wideo!
/fot. Pogotowie dla Zwierząt/