Oleśnica w nowej strefie czasowej? Hejnał z wieży ratuszowej wyprzedza południe
Zegar na oleśnickim ratuszu to nie tylko zabytek, ale dla wielu mieszkańców stały punkt odniesienia w codziennym rytmie dnia. Nic więc dziwnego, że gdy hejnał zaczął wyprzedzać wskazówki o kilka minut, natychmiast wywołało to falę komentarzy i zgłoszeń od czujnych mieszkańców.
Samorządowcy z przymrużeniem oka
Sprawa „pośpieszonego” zegara stała się jednym z tematów dzisiejszej sesji Rady Miasta Oleśnicy. Wywołała przy tym uśmiech na twarzach zgromadzonych radnych i dała pretekst do żartobliwej wymiany zdań.
Problem na forum rady poruszył radny Dawid Jankowski, który zapytał z dozą humoru: – Czy Oleśnica jest w jakiejś nowej strefie czasowej?
Głos zabrał burmistrz Adam Horbacz, który od razu uspokoił radnego i mieszkańców, zapewniając, że czas płynie u nas po staremu. – Spokojnie, panie radny, pozostajemy w dotychczasowej strefie – odpowiedział z uśmiechem.
Skomplikowana naprawa i apel o cierpliwość
Za zabawną sytuacją kryje się jednak dość prozaiczny i techniczny problem. Jak wyjaśnił podczas sesji burmistrz, usterka mechanizmu zegarowego na wieży ratuszowej okazała się na tyle skomplikowana, że nie da się jej rozwiązać przysłowiowym „od ręki”.
Na zakończenie dyskusji Adam Horbacz zwrócił się bezpośrednio do mieszkańców z prośbą o wyrozumiałość i cierpliwość. Do czasu interwencji ekspertów, oleśniczanie muszą przyzwyczaić się do faktu, że południe w naszym mieście wybija nieco szybciej niż w reszcie kraju.