Oleśnica Razem: Karuzela w (K)Oleśnicy kręci się w najlepsze

Red | Red
Oleśnica Razem w mocnych słowach komentuje ostatnie, głośne zmiany kadrowe w powiecie oleśnickim. Przedstawiciele ugrupowania oceniają roszady personalne w lokalnych strukturach władzy i pytają o transparentność decyzji podejmowanych przez rządzącą koalicję. Poniżej prezentujemy pełną treść stanowiska.
Taką grafikę do swojego oświadczenia opublikowała w mediach społecznościowych Oleśnica Razem.

Opinia publiczna w Polsce żyje aferą szpitalną w Warszawie. W roli głównej politycy Koalicji Obywatelskiej. Patologia w warszawskim samorządzie rezonuje mocno, a partyjny aktyw tzw. dołów nie pozostaje w tyle.

W połowie kadencji karuzela stanowisk w stolicy powiatu oleśnickiego kręci się w najlepsze, a schemat działania lokalnych polityków dorównuje tym z warszawskiej centrali. W mijającym tygodniu dokonała się zamiana stołków pomiędzy Wojciechem Paszkowskim, a Wiolettą Efinowicz. Wszystko w ramach partyjnych układów wewnątrz rządzącej powiatem i miastem koalicji.

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku, była już starościna, na łamach Gazety Wyborczej alarmowała o zakulisowych naciskach: „Zaproponował mi półtora roku, a potem wymianę. Przekonywał, że władze regionu partii na dłużej się na mnie nie zgodzą…”. Konieczna była nawet pomoc medyczna udzielana starościnie. Oglądaliśmy wówczas żenującą batalię o stołek starosty, którą Wioletta Efinowicz ostatecznie przegrała.

Choć nie było ŻADNYCH merytorycznych przesłanek, to wskutek rozgrywek i partyjnych układanek wyszło, że musi „sama” zrezygnować z funkcji starosty, aby na jej miejsce wskoczył etatowy członek zarządu – Wojciech Paszkowski. Wymowne jest to, że na sesji pani Efinowicz nie podała żadnego powodu rezygnacji, wspominała jedynie o wykonaniu kroku w tył. W nagrodę pocieszenia W. Efinowicz dostała dotychczasową posadę W. Paszkowskiego tj. etatowego członka. Klasyczna karuzela za publiczne pieniądze!

Wszystko to dzieje się przy aplauzie radnych rządzącej koalicji KO i Ruchu Samorządowego Jana Bronsia. Na sesji Rady Powiatu odbył się polityczny teatrzyk, w którym z kwiatami wystąpił burmistrz Oleśnicy A. Horbacz.

Jak na dłoni widać, że liczą się tylko synekury i zabezpieczenie swoich. Szyld partyjny i lojalność wobec układu, w Warszawie stały się przepustką do saloniku VIP, a w (K)Oleśnicy stały się przepustką do kariery. Wystarczy prześledzić ostatnie ruchy kadrowe w naszym mieście, gdzie większość stanowisk dyrektorskich trafiają do ludzi Koalicji Obywatelskiej. Przykłady? Jest ich wiele, ale ostatnie to na przykład:

  • Monika Rybska-Korzępa – radna powiatu z ramienia Koalicji Obywatelskiej, która objęła stanowisko dyrektora w miejskim żłobku.
  • Agata Pietrzak-Susidko – kandydatka na radną z komitetu burmistrza Horbacza, związana z Koalicją Obywatelską, objęła stanowisko w Szkole Podstawowej nr 8.

Oczywiście odbyły się otwarte „konkursy”, a w teorii wszyscy mieli możliwość udziału. Tyle, że rozstrzygnięcie tych konkursów wszyscy znali przed ich ogłoszeniem. Co to przypadek.

Taki sam przypadek, jak w sytuacji gdzie do Rad Nadzorczych miejskich spółek trafiają ludzie z tego samego układu. Ostatnia roszada to wejście do rady nadzorczej MGK zastępczyni burmistrza Edyty Małys-Niczypor i Jana Bronś przewodniczącego Rady Powiatu.

Złe tworzące patologie, standardy partyjnych centrali zostały przeniesione 1:1 na nasze lokalne podwórko. Legitymacja partyjna stała się przepustką na intratne posady i stanowiska.

PYTANIE:

Czy takie praktyki są korzystne dla naszej lokalnej społeczności?

PS. Zdjęcia ze strony Starostwa Powiatowego w Oleśnicy. Grafika wygenerowana przez AI … przypadkowo.

Udostępnij:
REKLAMA