„Najważniejsi są ludzie, nie mury”. Przedszkole nr 1 w Oleśnicy znów u siebie

Red | Red
„Najważniejsi są ludzie, nie mury”. Przedszkole nr 1 w Oleśnicy znów u siebie
Dyrektor Sabina Boińska podsumowała rok w siedzibie przy ul. Armii Krajowej.
Po miesiącach funkcjonowania w tymczasowej siedzibie przy ul. Armii Krajowej, maluchy oraz kadra Przedszkola nr 1 w Oleśnicy wróciły do swojego odnowionego, macierzystego budynku przy ul. Kilińskiego 9.

Cała operacja rozpoczęła się 1 września 2025 roku, gdy z powodu remontu placówki przedszkolaki musiały na pewien czas zmienić swoje codzienne otoczenie. Choć podwójna przeprowadzka – najpierw do tymczasowych sal, a później z powrotem – wymagała ogromu pracy i koordynacji, społeczność placówki udowodniła, że doskonale radzi sobie w każdych warunkach.

– Choć przeprowadzka i późniejszy powrót wiązały się z wieloma wyzwaniami, był to dla nas niezwykle owocny rok – podkreśla Sabina Boińska, dyrektorka Przedszkola nr 1 w Oleśnicy. – Dzieci błyskawicznie odnalazły się w nowym miejscu, a każdy kolejny miesiąc przynosił nowe inicjatywy i okazje do wspólnego działania. To był czas, który dobitnie pokazał nam, że najważniejsze wcale nie są mury, lecz ludzie, których spotykamy na swojej drodze.

Czas spędzony przy ul. Armii Krajowej obfitował w wydarzenia, które na długo zapiszą się w pamięci najmłodszych. Jednym z najcieplejszych punktów tego okresu była międzypokoleniowa integracja – przedszkolaki regularnie spotykały się z pensjonariuszami Dziennego Domu Senior+ w Oleśnicy, budując relacje łączące najmłodsze i najstarsze pokolenie oleśniczan.

Sprawna organizacja tak dużego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa bez zaangażowania miejskich instytucji i spółek. Dyrekcja przedszkola kieruje szczególne podziękowania za pomoc w obu przeprowadzkach do władz miasta, prezesa Miejskiej Gospodarki Komunalnej Waldemara Zarębskiego i pracowników MGK, a także dyrektora Krzysztofa Finka oraz załogi Sekcji Dróg Miejskich w Oleśnicy. Niezmiennie istotne było również codzienne wsparcie ze strony Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej – smaczne i zdrowe posiłki dla maluchów przez cały rok zapewniała kuchnia MOPS pod kierownictwem Sylwii Kicuły. Ogromne słowa uznania powędrowały także do rodziców, których wyrozumiałość, życzliwość i pomoc ułatwiły przejście przez ten logistycznie wymagający etap.

Udostępnij:
REKLAMA