Trzy razy i powrót na kurs? Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy uderzy także w oleśnickich kursantów
Jak informuje branżowy portal brd24.pl, w resorcie trwają zaawansowane konsultacje z przedstawicielami ośrodków szkolenia kierowców (OSK) oraz Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Celem planowanych zmian jest ukrócenie procederu podchodzenia do państwowego sprawdzianu po kilkanaście razy „na chybił trafił”, co generuje kolejki i nie przekłada się na bezpieczeństwo na drogach.
Trzy błędy i powrót do „elki”
Główną propozycją, która znalazła się na stole negocjacyjnym, jest wprowadzenie limitu podejść do egzaminu praktycznego.
Wstępne założenia mówią o tym, że po trzech niezdanych egzaminach praktycznych, kursant powinien wrócić do ośrodka szkolenia kierowców i odbyć tam minimum pięć godzin zajęć. Takie dokształcanie kończyłoby się egzaminem wewnętrznym, który ponownie potwierdzałby, że kandydat jest gotowy do tego, by próbować uzyskać prawo jazdy” – wyjaśnia na łamach brd24.pl redaktor naczelny serwisu, Łukasz Zboralski.
Dodatkowo branża postuluje, aby kurs na prawo jazdy zyskał swój termin ważności. Dziś raz ukończone szkolenie pozwala przystępować do państwowych sprawdzianów nawet po wielu latach. Po wejściu w życie nowych przepisów zaświadczenie o ukończeniu kursu mogłoby tracić ważność po 12 miesiącach, zmuszając opieszałych kursantów do powtórki.
Koniec z fikcyjnymi egzaminami wewnętrznymi
Rewolucja ma dotknąć również same szkoły jazdy. Egzaminy wewnętrzne, które w wielu placówkach traktowane bywają czysto formalnie, mają przestać być fikcją. Rozważany jest wymóg obowiązkowego nagrywania egzaminu wewnętrznego za pomocą kamer w pojeździe – dokładnie tak, jak odbywa się to podczas państwowego sprawdzianu w WORD.
Ma to wyeliminować sytuacje, w których nieprzygotowani kursanci są wypuszczani na egzamin państwowy bez rzetelnej weryfikacji ich umiejętności. Prowadzenie rozmów w tej sprawie potwierdził Tomasz Matuszewski, egzaminator i wicedyrektor WORD w Warszawie.
Co to oznacza dla Oleśnicy?
Potencjalne zmiany dotkną bezpośrednio setki mieszkańców naszego regionu. Przypomnijmy, że od 2019 roku mieszkańcy powiatu oleśnickiego nie muszą jeździć do Wrocławia – w Oleśnicy działa lokalny oddział terenowy Dolnośląskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, w którym na co dzień odbywają się egzaminy państwowe.
W mieście z powodzeniem funkcjonuje również kilka renomowanych szkół jazdy przygotowujących przyszłych kierowców. Jeśli nowe regulacje wejdą w życie, lokalne ośrodki będą musiały nie tylko dostosować swoje pojazdy do wymogów rejestracji wideo, ale przede wszystkim przygotować się na powroty kursantów potrzebujących obowiązkowych godzin doszkalających.