Macewy z żydowskiego cmentarza trafią do lapidarium? Decyzję podejmą Gmina Żydowska i archeolog

Red | Red
Macewy z żydowskiego cmentarza trafią do lapidarium? Decyzję podejmą Gmina Żydowska i archeolog

Podczas niwelacji terenu pod inwestycje prowadzoną przy ulicy Leśnej zostały odkryte pozostałości po cmentarzu żydowskim. Mieszkańcy Oleśnicy apelują, aby zostały one przeniesione do lapidarium.

Kilka dni temu pisaliśmy o macewach, które zostały odnalezione podczas prac budowlanych prowadzonych przy ulicy Leśnej. – Na terenie budowy (w chwili obecnej jest to teren prywatny) znajduje się stara tablica, która jest już chyba ostatnią pamiątką znajdującego się na tym terenie żydowskiego cmentarza. Warto by ocalić tę pamiątkę od zapomnienia i umieścić ją we wspomnianym lapidarium zanim zostanie bezpowrotnie zniszczona – apelował Arkadiusz Kembłowski.

Sprawą zainteresował się inicjator powstania lapidarium Marek Kamaszyło

– Dziś po konsultacji z właścicielem terenu, inwestorem oraz archeologiem sprawującym nadzór nad tą budową, zostałem poinformowany że wszystkie elementy dawnego cmentarza będą zabezpieczone. Prace prowadzone są na sąsiadującej z byłem cmentarzem działce. Potwierdza się też to co wcześniej udało się ustalić, likwidacja cmentarza w latach 70-tych przy użyciu ciężkiego sprzętu wojskowego. Macewy są połamane, mechanicznie przemieszczone z terenu byłego cmentarza w stronę wodociągów. O elementach, które uda się zidentyfikować, że pochodzą z byłego cmentarza żydowskiego – zadecyduje archeolog w porozumieniu z Gminą Żydowską. Pozostałości po nagrobkach z lat 40., bo takie też mogą się trafić zostaną przekazane do naszego lapidarium. Po zakończeniu inwestycji będzie też umieszczona tablica informacyjna – poinformował Kamaszyło.

Dlaczego zezwolono na zabudowę z fundamentami na granicy cmentarza?

Do tematu odniósł się też oleśnicki społecznik Wiesław Mazurkiewicz, który nie kryje zdziwienia, że teren został sprzedany pod inwestycje prywatnemu podmiotowi. W swoim wpisie w mediach społecznościowych zadał kilka pytań.

– Dlaczego sprzedano deweloperowi teren dawnego cmentarza? Na podstawie jakich map i w jaki sposób przeniesiony został obszar kirkutu na Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego? Dlaczego nakładki map przedwojennych z cmentarzem, na zdjęciu satelitarnym się różnią? Dlaczego zezwolono na zabudowę z fundamentami na granicy cmentarza? Dlaczego wydano zgodę na tak zwartą zabudowę ? Dlaczego najcenniejszy drzewostan, z najpiękniejszą aleją wodociągów nie jest w strefie Natura 2000. Dlaczego wykarczowano zieleń do samej alei lipowej, a z samej alei tworzy się tam ciągi komunikacyjne osiedla. Tych pytań jest mnóstwo. Tam pod ziemią są grobowce, ludzi bardzo zasłużonych w budowie miasta. Tam panie radny, pochowany jest również przedwojenny radny. Gdyby było normalnie, nie byłoby pytań, niezadowolenia osób które tam spacerują i widzą jak to miejsce się zmienia. Tam nie jest normalnie, pod wieloma względami i jest teraz taka sytuacja że należy zbierać macewy i przenosić do miejsc pamięci. Oczywiście dziękuję za zainteresowanie, bo nikogo to nie obchodziło i mogło być jeszcze gorzej – napisał Mazurkiewicz.

Udostępnij:
REKLAMA