Kto odpowiada za zniszczenie pomnika z parku przy Mickiewicza? Radny nie ma wątpliwości

Red | Red
Kto odpowiada za zniszczenie pomnika z parku przy Mickiewicza? Radny nie ma wątpliwości

Radny Kazimierz Karpienko powrócił do sprawy usunięcia z Parku Sienkiewicza przy ul. Mickiewicza pomnika Braterstwa Broni.

– Instytut Pamięci Narodowej i Wojewoda Dolnośląski polecili zdemontować Pomnik Wdzięczności znajdujący się w Parku Sienkiewicza w Oleśnicy, jednak ich decyzja nie mogła dotyczyć cokołu Pomnika Cesarza Fryderyka III, ponieważ był to obiekt zabytkowy chroniony prawem – przypomina Kazimierz Karpienko. – W chwili odkrycia, iż pod zdemontowanymi płytami betonowymi znajduje się obiekt zabytkowy, prace rozbiórkowe należało wstrzymać i poinformować Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który podjąłby dalsze decyzje. Z pewnością nakazałby zachowanie cokołu, tak jak to zrobiono w Strzegomiu.

– Urząd Miasta Oleśnicy został na bieżąco, w obecności dziennikarzy, fotografów i innych osób, poinformowany telefonicznie przez prowadzącego rozbiórkę Jerzego Schabikowskiego o odkryciu cokołu i jego wątpliwościach. Mimo to burmistrz nie nakazał wstrzymania rozbiórki, zasłaniając się wspomnianym decyzjami organów zewnętrznych – kontynuuje radny. – Nikt z Urzędu Miasta nie został wysłany, by na miejscu zapoznać się z tą nową sytuacją.

W swoim oświadczeniu radny pisze

Oświadczam, że nie jest prawdą, iż cokół zagrażał bezpieczeństwu przechodniów. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wprawdzie nakazał rozbiórkę pomnika, ale nie mógł widzieć granitowego cokołu, który został odsłonięty dopiero w trakcie prac rozbiórkowych. Wszyscy świadkowie rozbiórki mogą potwierdzić, że cokół z granitu trudno było rozbić nawet ciężkim sprzętem. Był on stabilny, a jego fundament mógł być wzorem dla dzisiejszych budowniczych. Próba sugerowania, że cokół mógł się zawalić na pieszych, naraża autorów takiej tezy na śmieszność. Powyższe okoliczności mają bogatą dokumentację zdjęciową i filmową.

Oświadczam, że w wyniku wspomnianych działań zniszczono cokół ze śląskiego granitu o wysokości 4,5 metra. Pomnik ten odsłonięto w styczniu 1901 roku. Cokół przetrwał II wojnę światową. Został zniszczony dopiero za rządów Michała Kołacińskiego jako burmistrza Oleśnicy – 12 marca 2018 roku.

Zniszczenie fragmentów pomnika Fryderyka III potępił nawet dr Marek Nienałtowski, na którego autorytet pan Kołaciński często się powoływał. Napisał on w swoim opracowaniu internetowym – cytuję: „Niemcy nam zostawili piękne budowle, będące zabytkami, w tym pomnik cesarza Fryderyka III. A my go zburzyliśmy bez minuty zastanowienia. Co my, mieszkańcy już polskiego miasta, zostawimy następnym pokoleniom?” – koniec cytatu. Zgadzam się z doktorem Markiem Nienałtowskim i podzielam jego oburzenie.

Oświadczam iż, wyrażam opinię i ocenę, że prawdopodobnie to pan Michał Kołaciński jako były burmistrz, odpowiada za zniszczenie tego zabytku i to na niego spada odpowiedzialność, a nie na podmioty zewnętrzne.

Oświadczam też, że artykuł 108 Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami mówi w punkcie 1: „Kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Udostępnij:
REKLAMA