REKLAMA

Kontrowersje wokół pomnika Jerzego Bocka. Radni odrzucają projekt po burzliwej debacie

Red | Red
Pomysłodawcą powstania pomnika był Remigiusz Szczuraszek, który wnioskował w tej sprawie do władz miasta wspólnie z radnym Dawidem Galikiem. Po dzisiejszej sesji wiadomo, jaki będzie los tej propozycji.
REKLAMA

Projekt budowy pomnika Jerzego Bocka – jak przypomniał radny Dawid Galik – został wcześniej odrzucony na etapie Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego. Jednym z argumentów była rzekoma niemożność zrealizowania inwestycji w ciągu jednego roku. Galik podkreślał jednak, że przykłady innych miast dowodzą, iż takie przedsięwzięcia da się ukończyć w podobnych ramach czasowych. Dodał również, że pomysłodawca został poproszony o samodzielne uzyskanie uzgodnień od konserwatora zabytków, co miało przyspieszyć procedury. Następnie projekt konsultowano z burmistrzem Adamem Horbaczem. – Opinia burmistrza, którą otrzymaliśmy później, była dla mnie zaskoczeniem, bo wcześniejsze rozmowy wskazywały, że ocenia on pomysł pozytywnie – mówił radny.

Galik odniósł się także do argumentu dotyczącego domniemanego charakteru niepodległościowego pomnika. – Naszym celem była promocja miasta poprzez uhonorowanie historycznych postaci związanych z Oleśnicą, a nie odwoływanie się do polskiej niepodległości – podkreślał, zastanawiając się, co mogło wpłynąć na zmianę stanowiska burmistrza. – Czy była to decyzja polityczna? Nie wiem, ale rozważam także taką możliwość. Dodał, że ma nadzieję, iż w przyszłości podobne inicjatywy będą wspierały budowanie tożsamości oleśniczan i promocję miasta.

Radny Marek Kamaszyło przypomniał natomiast historię powstania obelisku poświęconego Powstańcom Warszawy, znajdującego się na skwerze przy ul. Rzemieślniczej. Zaznaczył, że pierwotną ideą było stworzenie miejsca spotkań podczas świąt narodowych, jednak monument stał się źródłem sporów. Podkreślił także, że przed stawianiem nowych upamiętnień należałoby przeanalizować postać Jerzego Bocka – skąd pochodził, kim był – oraz zinwentaryzować już istniejące, często zapomniane pomniki, aby uniknąć sytuacji, w której kolejne obiekty popadną w niepamięć.

W dyskusji głos zabrał również Paweł Bielański, zwracając uwagę, że Oleśnica nie posiada typowego polskiego pomnika. – Ma poniemieckie oraz tzw. milicyjny kamień, który formalnie nie jest pomnikiem, bo rada miasta nigdy go nim nie ustanowiła – mówił, odnosząc się do obelisku przy ul. Rzemieślniczej. W odpowiedzi burmistrz Adam Horbacz wymienił istniejące już dwa polskie pomniki: smoleński oraz pomnik Jana Pawła II. – I tak z pomnika robi się polityka – skomentował radny Marek Czarnecki.

Zdaniem Mirosława Płaczkowskiego podobne inicjatywy powinny być wspierane, ale najlepszą drogą byłoby ich rozwijanie przy udziale stowarzyszenia, fundacji lub komitetu społecznego, który byłby w stanie samodzielnie zgromadzić część środków. Zaznaczył również, że w historii Oleśnicy pojawiało się wiele wybitnych postaci, które do dziś nie doczekały się żadnej formy uhonorowania. Radny Michał Kasprzyszak dodał, że sprawa nie jest ostatecznie zamknięta, lecz dokumentacja wnioskodawców jest niepełna – brakuje m.in. wyceny, kluczowej przy ocenie obciążeń dla budżetu miasta.

Po długiej i burzliwej dyskusji radni podjęli decyzję o odrzuceniu projektu budowy pomnika Jerzego Bocka. Za uchwałą głosowało 11 osób, 4 było „za”, a 4 wstrzymały się od głosu.

Kim był Jerzy Bock?

Jerzy Bock (1621 – 1690), archidiakon oleśnicki. Urodził się 12 kwietnia 1621 r. w Komorzynie pod Byczyną, jako syn przybysza z Siedmiogrodu. Naukę rozpoczął w Byczynie. Tam bowiem rektorem szkolnym był Daniel Ducius, dbający o wysoki poziom prowadzonego przez siebie ośrodka. Swą naukę Jerzy Bock kontynuował na którejś z wyższych uczelni na Węgrzech (być może w Siedmiogrodzie), a następnie w Królewcu na Akademii Albertyńskiej, będącej jednym z głównych ośrodków luterańskich dla młodzieży ze Śląska. Być może odwiedził również Polskę. Świadczyłaby o tym dobra znajomość literatury polskiej oraz znajomość zwyczajów.

W 1646 r. rozpoczął karierę duchownego protestanckiego, obejmując stanowisko nauczycielskie jako audytor w Namysłowie. Po roku pracy został wyświęcony. Porzuca karierę nauczyciela i w 1648 r. został diakonem w Wołczynie. W obu miejscowościach istniały szkoły, w których uczono po polsku pastorów, którzy mieli objąć zbory we wsiach o dominacji ludności polskiej. Tam także kształciły się niemieckie dzieci, chcące poznać j. polski w celach handlowych. Miały ku temu okazję, gdyż w Wołczynie język polski był szeroko używany.

Obejmując posadę diakona Jerzy Bock uregulował również swoje życie prywatne, żeniąc się w 1646 r. z tamtejszą mieszczką Teodorą (lub Dorotą) Hilbriżanką. Z nią miał trzech synów.

Z Wołczyna został powołany przez księcia oleśnickiego Sylwiusza Nimroda na polskiego pastora w Oleśnicy w 1650 r. Zborem polskim był kościół NMP i św. Jerzego, w którym prepozytem (proboszczem) był niemiecki pastor. Bock jako diakon był jego podwładnym. Jego poprzednikami byli Jakub Heusler (1638-1648) i Krzysztof Benner (1649-1650), którzy swoją pracę zaniedbywali. Jednocześnie Bock został mianowany osobistym nauczycielem języka polskiego księcia oleśnickiego. W 1651 r. w wieku lat trzydziestu objął stanowisko archidiakona. Było to drugie stanowisko po pastorze kościoła św. Jana (pomimo tego był dalej podwładnym prepozyta kościoła NMP i św. Jerzego). Tak szybki awans należy najprawdopodobniej przypisać jego zdolnościom kaznodziejskim, które w ówczesnym czasie były najbardziej cenione oraz reorganizacją kościoła w księstwie oleśnickim, w którym zaczęto promować młodych i zdolnych pastorów. Jako poeta miewał on bardzo piękne kazania polskie, dlatego słuchały go rzesze wiernych oraz sam książę. Jerzy Bock zmarł w Oleśnicy 19 XI 1690 r. Pogrzeb odbył się po tygodniu (w oczekiwaniu na przybycie licznych gości) w kościele NMP i św. Jerzego w Oleśnicy.

(…) źródło: www.olesnica.org

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA