Kim jest „Baśka” z Oleśnicy? Muzeum w Hrubieszowie szuka autorki listu sprzed 40 lat!

„No i rusz się, pisz i wyślij ten list!”
W archiwach prof. Andrzeja Kokowskiego, nestora polskiej archeologii i badacza Gotów, odnaleziono list, który porusza autentycznością i młodzieńczym entuzjazmem. Autorka, podpisana po prostu jako Baśka, pisała go pod wpływem impulsu, po wysłuchaniu radiowej audycji o akcji „Lato z archeologią”.
Treść listu to fascynujące świadectwo rozterek młodej osoby z lat 80. Studentka administracji Baśka przyznaje, że jest na II roku „niezmiernie nudnego” kierunku. Wybrała administrację, bo „dobrzy ludzie” tłumaczyli jej, że po archeologii nie ma pracy ani pieniędzy. Słowa „No rusz się, pisz i wyślij ten list! Jak cię nie zechcą, no to trudno!” pokazują determinację dziewczyny, która chciała choć raz przeżyć wakacje, robiąc to, co naprawdę kocha. – Myślę, że mnie Pan zrozumie, bo to przecież wspaniała frajda takie wakacje spędzone z czymś, co się lubi. I bardzo mi na tym zależy” – pisała Baśka w 1984 roku.
Trop prowadzi na Dolny Śląsk
Głównym śladem w tej „detektywistycznej” sprawie jest nagłówek listu: Oleśnica, 12.06.84 r. To właśnie tam Muzeum skierowało swoje pierwsze kroki, prosząc o pomoc Urząd Miasta w Oleśnicy. Czy Baśka wciąż tam mieszka? A może została urzędniczką, przed czym tak bardzo wzbraniała się w liście? A może jednak te wakacje w Masłomęczu zmieniły jej życie i została archeologiem?
„A w Masłomęczu!” – Premiera, która śmieszy do łez
List Baśki to tylko jedna z wielu perełek, które znajdą się w nadchodzącej książce prof. Andrzeja Kokowskiego pt. „A w Masłomęczu!”. Publikacja ta zapowiada się na absolutny fenomen w literaturze archeologicznej. 312 stron pełnych anegdot, archiwalnych zdjęć i wycinków prasowych. Grafik składający książkę przyznał: „Zamiast składać tekst, czytałem go i śmiałem się do łez!”. To opowieść o atmosferze wykopalisk, o wyzwaniach stanu wojennego i zmian ustrojowych, ale przede wszystkim o pasji, która przyciągała do Masłomęcza setki osób – takich jak Baśka.
Pomóżmy odnaleźć autorkę!
Muzealnicy z Hrubieszowa są niezmiernie ciekawi, jak potoczyły się losy autorki listu. Czy udało jej się dotrzeć na wykopaliska? Czy odnalazła swoją „wspaniałą frajdę”?
Jeśli rozpoznajesz ten charakter pisma, imię lub historię – daj znać Muzeum w Hrubieszowie! Może to właśnie dzięki Twojej pomocy ta historia, po 42 latach, doczeka się swojego epilogu na kartach książki prof. Kokowskiego.