Justyna Batog o pracy radnej i sołtyski: Najważniejsze, żeby mieszkańcy czuli, że ich głos się liczy

Katarzyna Kijakowska | Katarzyna Kijakowska
Justyna Batog o pracy radnej i sołtyski: Najważniejsze, żeby mieszkańcy czuli, że ich głos się liczy
Sołtyska i radna Justyna Batog z Ligoty Wielkiej, w gminie Oleśnica.
Marzec na naszym portalu upływa pod znakiem rozmów z kobietami, które działają społecznie i angażują się w życie lokalnych społeczności. W kolejnym wywiadzie z tego cyklu rozmawiamy z Justyną Batog, radną gminy Oleśnica oraz sołtyską Ligoty Wielkiej. Opowiada ona o tym, co skłoniło ją do działalności społecznej, jak wygląda codzienna praca na rzecz mieszkańców oraz jakie są najważniejsze plany rozwoju miejscowości. Dzisiejszy wywiad łączymy też z przypadającym 10 marca Dniem Sołtysa.

Pani Justyno, co skłoniło Panią do zaangażowania się w działalność społeczną?

Do startu zachęciła mnie jedna z osób z naszej społeczności, która powiedziała, że widzi we mnie liderkę. Te słowa dały mi odwagę, by wziąć odpowiedzialność i zacząć działać dla naszej wsi. Dziś wiem, że to zaufanie jest dla mnie największą motywacją, żeby łączyć mieszkańców i wspólnie wprowadzać zmiany.

Pamięta Pani moment, w którym zdecydowała: „Startuję na sołtysa/radną, chcę mieć realny wpływ”

Wystartowałam na sołtysa i radną, bo chciałam mieć realny wpływ na życie naszej wsi i naszych mieszkańców. Chciałam, aby nasze potrzeby były słyszane, a pomysły i inicjatywy mogły być skutecznie realizowane. Dla mnie najważniejsze jest, aby każdy mieszkaniec czuł, że jego głos się liczy i że wspólnie możemy zmieniać nasze miejsce na lepsze.

Jak łączy Pani funkcję radnej gminy Oleśnica z rolą sołtyski? To bardziej wyzwanie czy naturalne uzupełnienie?

Łączenie funkcji radnej i sołtyski to dla mnie nie tylko wyzwanie, ale przede wszystkim naturalne uzupełnienie. Jako sołtyska jestem blisko codziennych spraw mieszkańców i dobrze znam ich potrzeby, a jako radna mogę wprowadzać te sprawy tam, gdzie zapadają konkretne decyzje.  To duża odpowiedzialność, ale też realna szansa, żeby skuteczniej działać dla ludzi i naszego wspólnego miejsca.

Z jakimi sprawami mieszkańcy najczęściej zwracają się do Pani?

Mieszkańcy przychodzą do sołtysa z bardzo różnymi sprawami. Najczęściej dotyczą one codziennych problemów w naszej miejscowości – takich jak dziury w drogach, awarie lamp ulicznych, odśnieżanie dróg czy koszenie poboczy i rowów. Zdarzają się też zgłoszenia dotyczące zalewania pól i działek, przycięcia drzew, a także psów biegających bez opieki. Często mieszkańcy pytają również o sprawy urzędowe – wnioski o świadczenia i dodatki, kwestie podatków czy gospodarki odpadami: harmonogram odbioru, deklaracje i obowiązujące stawki. Zwracają się też z prośbą o informacje kontaktowe, na przykład do opiekuna sali wiejskiej czy dzielnicowego, pytają o rozkład jazdy autobusów lub zgłaszają problem zbyt szybko jeżdżących samochodów przez miejscowość. Pojawiają się także sprawy związane z utrzymaniem porządku w przestrzeni publicznej, stanem chodników, placów zabaw, przystanków autobusowych czy drobnymi naprawami infrastruktury.

Budowanie wspólnoty w małej miejscowości zaczyna się od dialogu i aktywnego zaangażowania mieszkańców. Organizujemy wspólne wydarzenia, takie jak festyny czy warsztaty, które pozwalają ludziom lepiej się poznać. Ważne jest też pielęgnowanie lokalnych tradycji – dzięki temu mieszkańcy czują, że są częścią czegoś większego i mogą sobie nawzajem pomagać.

Czy łatwo dziś zachęcić mieszkańców do wspólnego działania na rzecz wsi?

Nie jest łatwo zachęcić wszystkich mieszkańców do działania – choć mamy szczęście, że w naszej wsi jest już bardzo duża grupa osób aktywnych, które chętnie włączają się w inicjatywy. Wiem jednak, że razem możemy jeszcze więcej, dlatego staram się angażować i motywować kolejne osoby do współpracy – tak, aby każdy czuł, że jego wkład naprawdę ma znaczenie.

Z jakich inicjatyw lub inwestycji w Ligocie Wielkiej jest Pani najbardziej dumna?

Jako radna reprezentująca największą liczbę sołectw jestem dumna, że wspólnie udało nam się zrealizować i rozpocząć tak wiele ważnych inwestycji dla naszych mieszkańców. W Świerznej zakończył się duży remont świetlicy wiejskiej, powstanie droga wraz z chodnikiem. W Zimnicy wykonywany jest projekt  budowy kanalizacji sanitarnej. W Nowej Ligocie przygotowywana  jest dokumentacja  na wykonanie drogi, na którą od dłuższego czasu był składany  wniosek i odrzucano go. W Gręboszycach będzie wykonana  niwelacja  boiska. W Nowoszycach będzie realizowany  bardzo duży remont świetlicy. W Ligocie Wielkiej powstała  kanalizacja. Cieszy mnie także rozwój życia społecznego – powstało  Koło Gospodyń Wiejskich oraz drużyna piłkarska, które z pewnością będą integrować mieszkańców i budować lokalną wspólnotę. Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do realizacji tych działań. Razem możemy więcej!

Co w ostatnich latach udało się zmienić w Pani miejscowości dzięki wspólnej pracy mieszkańców i samorządu?

W ostatnich latach, dzięki dobrej współpracy mieszkańców i samorządu, nasza wieś zmienia się na lepsze. Powstało prężnie działające Koło Gospodyń Wiejskich, które angażuje się w życie społeczności, organizując wydarzenia kulturalne, warsztaty i pikniki. Drużyna piłkarska integruje mieszkańców i zachęca młodzież do aktywności sportowej, a boisko zostało doposażone i obecnie przechodzi rewitalizację, aby jeszcze lepiej służyć mieszkańcom i sportowcom.

Nie zapominamy też o przestrzeni publicznej – modernizujemy świetlicę, plac zabaw i siłownię plenerową, sadzimy drzewa i dbamy o teren zielony. Mieszkańcy angażują się w wspólne akcje, np. sprzątanie wsi, a także uczestniczą w inicjatywach promujących lokalną historię i tradycje. Wspólnie dbamy o bezpieczeństwo i komfort życia – poprawiamy oświetlenie ulic, współpracujemy z dzielnicowym. To wszystko pokazuje, że dzięki wspólnemu zaangażowaniu naprawdę wiele można osiągnąć dla naszej społeczności. Każda inicjatywa, nawet najmniejsza, buduje więzi między mieszkańcami i sprawia, że nasza wieś staje się miejscem przyjaznym, aktywnym i pełnym życia.

A jakie ma Pani plany jeśli chodzi o wieś, w której Pani mieszka, a więc o Ligotę Wielką?

Jeśli chodzi o plany dotyczące mojej miejscowości, w której mieszkam od urodzenia, bardzo zależy mi na dalszym rozwoju infrastruktury i poprawie bezpieczeństwa mieszkańców. Chciałabym, aby w najbliższych latach zostały wykonane kolejne drogi, które ułatwią codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Ważnym zadaniem jest również powstanie ciągu pieszo-rowerowego do Dino, który poprawi bezpieczeństwo osób poruszających się pieszo i na rowerach. Jednym z moich najważniejszych celów jest także budowa ścieżki rowerowej do Oleśnicy, która połączy nasze miejscowości i stworzy bezpieczną trasę dla mieszkańców, dzieci oraz miłośników aktywnego wypoczynku. Wierzę, że dzięki dalszej współpracy mieszkańców i samorządu uda się te plany zrealizować.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij:
REKLAMA