Inspekcja z powietrza, a nie obława. Wyjaśniamy cel wczorajszych lotów śmigłowca

Red | Red
Inspekcja z powietrza, a nie obława. Wyjaśniamy cel wczorajszych lotów śmigłowca
Śmigłowiec był widziany także nad powiatem oleśnickim. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Wczoraj przez większość dnia mieszkańcy Wrocławia i okolicznych powiatów z ciekawością, a czasem z niepokojem, spoglądali w niebo. Wszystko za sprawą helikoptera, który systematycznie krążył na niskim pułapie nad kolejnymi miejscowościami. Maszyna wywołała sporo pytań również wśród mieszkańców powiatu oleśnickiego, ponieważ widziano ją m.in. nad gminą Dobroszyce.

Śmigłowiec najpierw długo operował w okolicach Psiego Pola i Kiełczowa, po czym pojawił się nad Żernikami. Stamtąd skierował się w okolice Oławy, docierając ostatecznie również nad Dobroszyce.

W sieci szybko zaroiło się od pytań o cel tych działań. Maszyna, którą obserwowali mieszkańcy to śmigłowiec, który specjalizuje się w powietrznych inspekcjach sieci elektroenergetycznych oraz gazowych.

– Patrolowanie z lotu ptaka jest opłacalną metodą szybkiego pokrycia szerokich obszarów i odległych zasobów linii energetycznych i rurociągów lub innej infrastruktury krytycznej – wyjaśnia firma.

Nietypowe i długotrwałe loty nad naszymi głowami to zatem nic innego, jak standardowe działania kontrolne. Mają one na celu zapobieganie awariom i zapewnienie bezpieczeństwa oraz ciągłości dostaw mediów.

Udostępnij:
REKLAMA