Czytelnik pyta o głosowanie OBO. Na jego wątpliwości odpowiada skarbnik miasta
Do naszej redakcji dotarł list mieszkańca Oleśnicy dotyczący głosowania w tegorocznym Oleśnickim Budżecie Obywatelskim. Do wątpliwości Czytelnika ustosunkowała się skarbnik miasta Joanna Jarosiewicz.
Czytelnik pyta o głosowanie OBO
Uczestniczyłem w tegorocznym głosowaniu na Oleśnicki Budżet Obywatelski i mam z paroma osobami pewne obawy co do szczelności tego głosowania… Mianowicie, tryb głosowania wyglądał w następujący sposób. Podawało się imię i nazwisko, adres, kod pocztowy, miasto, następnie numer telefonu i potwierdzało się to kodem SMS. W tej edycji nie ma weryfikatora w postaci numeru PESEL. Ogólnie nie ma żadnego potwierdzenia, że jest się mieszkańcem miasta, więc otwiera to bardzo niebezpieczną furtkę, która pozwala na zagłosowanie osób spoza Oleśnicy.
Przykład 1: Osoba mieszkająca w Stegnie, mogłaby podać fałszywy adres zamieszkania, swój numer telefonu, by otrzymać Kod SMS i gotowe – głos oddany.
Przykład 2: Osoba posiadająca telefony firmowe mogłaby oddać parę głosów, wystarczą tylko fałszywe dane…
Przykład 3: Obcokrajowcy (nie tylko Ukraińcy) też mogą głosować podając adres i swój numer telefonu – nie będąc zameldowanymi.
Pytam dlatego, że dochodzą mnie słuchy, iż takie działania były w tej edycji praktykowane. Jak odróżnić mieszkańca Oleśnicy od osoby przyjezdnej, która ulokowała się n danym adresie w naszym mieście i mieszka dany okres czasu? Jak Urząd Miasta będzie teraz weryfikował to głosowanie? Pukał po adresach wypisanych w głosowaniu i pytał, czy dana osoba tu mieszka?
Jest to dość niebezpieczny precedens, ponieważ w skrajnym wypadku, może się okazać, że ilość oddanych głosów mogłaby przewyższyć liczbę mieszkańców…i co wtedy? Głosowanie do powtórki na wadliwym systemie?
Prosiłbym o poruszenie tematu, gdyż może się znowu okazać, że wysiłki autorów projektów mogą pójść na marne
Skarbnik Joanna Jarosiewicz odpowiada
W tegorocznej edycji OBO zagłosowało 1310 osób. Każda głosująca osoba podawała imię i nazwisko oraz adres zamieszkania. Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego mieszkańcem gminy jest osoba fizyczna, która przebywa na terenie gminy z zamiarem stałego pobytu. Należy przy tym zwrócić uwagę, że można mieć tylko jedno miejsce zamieszkania.Meldunek potwierdza zamieszkanie, ale nie jest jego jedynym dowodem. Głosować mogły te osoby (bez względu na wiek), które przebywają w Oleśnicy z zamiarem stałego pobytu, w tym cudzoziemcy.
Z analizy oddanych głosów wynika, iż w tegorocznych konsultacjach w sprawie budżetu obywatelskiego brało udział 4 cudzoziemców.Osoba głosująca oświadczała, że podane dane są aktualne i zgodne ze stanem faktycznym i prawnym. Teoretycznie można podać dane, na przykład, sąsiada i jego adres, ale uważam to za wysoce ryzykowne.
Wszelkie dane głosującego: numer IP, numer telefonu, są przechowywane w systemie, platforma odnotowuje też próby oddawania głosu na to samo zadanie (z podaniem imienia i nazwiska osoby próbującej zagłosować ponownie). Administrator platformy widzi tę listę wstydu lub, jak kto woli, pomyłek. Jeden numer telefonu może być podany do oddania 4 głosów (przez 4 różne osoby).
Lista głosujących została przeanalizowana w poniedziałek, najliczniej głosującą grupą z jednego adresu było 7 osób. Sprawdzono w ewidencji, że są tam zameldowane. Wśród 1310 głosów wątpliwości budzi jeden; nazwisko wydaje się pomylone (niedokończone), osoba o takich danych nie figuruje w ewidencji. Głos tej osoby w żaden sposób nie zmieniłby wyników głosowania, ale trwa wyjaśnianie tego konkretnego przypadku.
Posługiwanie się cudzymi danymi osobowymi bez zgody ich właściciela jest przestępstwem. Platforma do Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego jest nowoczesnym narzędziem, które pozwala na sprawne przeprowadzenie tego rodzaju konsultacji, ale także na dość dokładną weryfikację głosujących. Można oczywiście ustanawiać kolejne zabezpieczenia i jeśli będzie trzeba, w kolejnych edycjach będziemy je praktykować, choć nie ukrywam, że podstawowa powinna być uczciwość głosujących.