Czy mistrz z Oleśnicy współtworzył jedno z renesansowych arcydzieł Europy?

Dotychczas historycy zajmujący się naszym miastem, pisząc o najstarszych śladach tej profesji, powoływali się na słynną „Olsnographię” Jana Sinapiusa z 1707 roku. Kronikarz odnotował w niej, że w Oleśnicy działał wówczas jeden zegarmistrz – nie podał jednak jego nazwiska. Wszystko wskazuje na to, że dzięki dociekliwości Remigiusza Szczuraszka, anonimowy dotąd cech zyskał właśnie nowego, niezwykle znamienitego patrona.
Kim był Hans Pohl?
Przeglądając czeskie dokumenty, oleśnicki pasjonat natrafił na ślad dwóch zegarmistrzów o nazwisku Pohl. Ich losy splotły się z historią dwóch wielkich zegarów astronomicznych: praskiego i ołomunieckiego.
Pierwszy z nich, Anton Pohl, według legendy miał około 1419 roku pracować przy słynnym orloju na Rynku Staromiejskim w Pradze, a potem budować zegar w Ołomuńcu. Ten wątek – choć niezwykle barwny – należy jednak traktować z dystansem, gdyż należy raczej do sfery podań niż twardych faktów.
Zupełnie inaczej jest w przypadku Hansa Pohla (występującego w dokumentach także jako Jan lub Hanuš Pohl). Tutaj historyk dysponuje już konkretnymi, pewnymi zapisami źródłowymi.
– W źródłach określany jest jako zegarmistrz z Oleśnicy na Śląsku. W latach 1573–1575 Hans Pohl, wspólnie z uczonym, matematykiem i astronomem Pavlem Fabriciusem, brał udział w odnowie i rozbudowie ołomunieckiego orloja, czyli zegara astronomicznego na ratuszu – wyjaśnia Remigiusz Szczuraszek.

Geniusz z Oleśnicy i renesansowe arcydzieło w Ołomuńcu
Wspomniany zegar w Ołomuńcu nie był zwykłym czasomierzem do odmierzania godzin. Ołomuniecki orloj to prawdziwy cud ówczesnej nauki i techniki. Pokazywał on nie tylko czas, ale też dokładny kalendarz, układ nieba, ruch ciał niebieskich oraz cykl roku.
W tym elitarnym, renesansowym duecie podział ról był jasny: uczony Pavel Fabricius odpowiadał za skomplikowaną koncepcję matematyczno-astonomiczną, natomiast oleśniczanin Hans Pohl wziął na swoje barki całą stronę zegarmistrzowską i stworzenie genialnego, precyzyjnego mechanizmu.
Najstarszy oleśnicki zegarmistrz znany z nazwiska?
Choć Hans Pohl zapisał się złotymi zgłoskami w historii czeskiego Ołomuńca, w samej Oleśnicy wciąż pozostaje postacią tajemniczą. Badania nad jego życiorysem dopiero się rozpoczynają.
– Na razie nie udało mi się odnaleźć wzmianki o Hansie Pohlu w samej Oleśnicy. Wszystkie znane mi ślady prowadzą do Ołomuńca. Jeżeli jednak źródła prawidłowo określają go jako zegarmistrza z naszej Oleśnicy, a moim zdaniem wiele na to wskazuje, to możemy mieć do czynienia z najstarszym znanym dziś z nazwiska oleśnickim zegarmistrzem – podsumowuje Remigiusz Szczuraszek.