Burza o skatepark. Burmistrz wyjaśnia wybór lokalizacji: jest bardzo dobra i będzie bardzo dobrze służyć
Było niemal pewne, że podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Oleśnicy pojawi się temat skateparku. Zwłaszcza po tym, jak w ubiegłym tygodniu, po ulewny deszczu, obiekt został zalany. Dyskusja była długa i burzliwa.
– Kto zdecydował, że właśnie w tej lokalizacji powstanie skatepark – dociekał radny Paweł Bielański.
– I wygląd, i lokalizacja była przedmiotem dyskusji i ustaleń – odpowiadał burmistrz Jan Bronś. – Trzeba rozwiać pewne mity i problemy z tym związane. Jest prawdą, że cały obiekt powstał na terenie o wysokim poziomie wód gruntowych, na gruntach osadowych pochodzenia organicznego. Ale jednocześnie powstał w najlepszej możliwej lokalizacji. Uzupełnia teren Parku nad Stawami. Jest naturalnym ciągiem rekreacyjnym, znajduje się w miejscu łatwo dostępnym pod względem komunikacyjnym, a jego sukces przerósł granice naszych wyobrażeń.
– Spodziewaliśmy się, że uczestnicy będą z niego korzystali do późnych godzin wieczornych dlatego konieczność jego umiejscowienia na terenach odległych od terenów zamieszkałych, mogłaby być to uciążliwa – wyjaśniał Bronś. – W budownictwie nie ma rzeczy niemożliwych – podkreślał burmistrz Oleśnicy. – Jeśli dana lokalizacja wypełnia wszystkie oczekiwania i wymogi to należy są wybrać i zrealizować.
Kto wybrał lokalizację?
Burmistrz przyznał, że to on wybrał i zatwierdził lokalizację skateparku. – Mimo świadomości, że grunt jest trudny do posadowienia, ale absolutnie możliwy, aby to zrobić – powiedział. – Ten grunt i ta lokalizacja jest bardzo dobra, i będzie bardzo dobrze służyć, a że są problemy – jest to rzecz naturalna.
– Zadziwia mnie to, że pan, inżynier budownictwa, tak lekko mówi sobie, że miał pan świadomość, że to są trudne grunty – mówił Michał Kołaciński, powołując się na opinię geologiczną. – To bardzo ciekawy dokument. Polecam jego lekturę – kontynuował. – Oczywiście, można było w tym miejscu wybudować skatepark, ale pan burmistrz zapomniał, że trzeba się jeszcze kierować kryterium gospodarności, a pan się z tym kryterium minął.
– Realizacja inwestycji na trudnym terenie nie ma nic wspólnego z niegospodarnością – odpowiadał burmistrz. – Przyjmując argumentację pana radnego najlepiej było wybudować skatepark na terenie utwardzonym, gdzie nie byłoby kosztów przygotowania terenu.