Burmistrz o przyczynach odwołania prezesa Atola i powołaniu nowego szefa spółki
– Sprawie zmian kadrowych w Atolu poświęcamy ostatnio bardzo dużo czasu – zapewnia burmistrz Jan Bronś. I odpowiada na pytanie związane z zawirowaniami w miejskiej spółce.
Dlaczego wycofano rekomendację dla dotychczasowego prezesa spółki Adama Hrehorowicza? – Na przełomie lutego i marca zwróciła się do mnie grupa pracowników, która sygnalizowała problemy związane z relacjami w obrębie firmy – mówił Jan Bronś. – Spotkało się to z moim dużym niepokojem i zainteresowaniem, także dlatego, że w tej delegacji znajdowały się osoby, które na przełomie 2017 i 2018 roku kontaktowały się ze mną, sygnalizując wcześniejsze problemy. Po tym spotkaniu wiele razy odbywałem spotkania z prezesem i radą nadzorczą Atola, podnosząc tematy podjęte przez pracowników. Ich celem było wyprostowanie sytuacji.
– Jednocześnie na początku lipca zdecydowałem, by zlecić audytorowi przeprowadzenie wnikliwego audytu w spółce – kontynuował Bronś, podnosząc przy tym, że sytuacja finansowa spółki wcale nie jest najgorsza. – Gorszy przyrost był na przełomie roku 2015 i 2016 – mówił. – Nie było i nie ma też przeze mnie formułowanych uwag co do stanu technicznego obiektu, który poprzez liczne remonty i zakupy poprawił się. Moje uwagi budziło reprezentowanie firmy na zewnątrz oraz relacje między pracownikami a prezesem. Stąd cofnięcie rekomendacji, którą w całości podzieliła rada nadzorcza.
Spółką kieruje na razie kierownik techniczny Jacek Cierniewski, będący też jej prokurentem. – Szukamy nowego prezesa, osoby, która spełni oczekiwania relacji, koordynacji zadań – powiedział Jan Bronś, dodając, że jedna z osób, z którą rozmawia w ciągu dwóch, trzech tygodni zapewne rozpocznie pracę. – Jeden z kandydatów się wycofał, twierdząc, że jej celem jest prowadzenie firmy, a nie toczenie gorącego sporu politycznego – przyznał.