REKLAMA

16 milionów pożyczki i „alternatywne światy”. Ostre spięcie radnego z burmistrzem

Red | Red
16 milionów pożyczki i „alternatywne światy”. Ostre spięcie radnego z burmistrzem
Radny Paweł Bielański i burmistrz Adam Horbacz.
Temat 16-milionowej pożyczki na spłatę wcześniejszych długów wywołał burzę na marcowej sesji Rady Miasta Oleśnicy. W roli głównej: radny Paweł Bielański, burmistrz Adam Horbacz i... „podróże międzywymiarowe”.
REKLAMA

Radny Paweł Bielański (Oleśnica Razem) nie krył sceptycyzmu wobec strategii „rolowania długu”. Podczas obrad dopytywał, czy życie na kredyt to właściwy kierunek rozwoju miasta i czy ratusz rozważał jakiekolwiek oszczędności, zamiast zaciągania kolejnych zobowiązań. Wskazał przy tym, że sama obsługa obecnego zadłużenia kosztuje budżet miasta już 767 tysięcy złotych.

Odpowiedź burmistrza Adama Horbacza była krótka: – To jest na szczęście ekonomia, matematyka. Ja tutaj poproszę panią skarbnik, która jest przygotowana do odpowiedzi – uciął włodarz, przekazując mikrofon Joannie Jarosiewicz.

– Dlaczego bierzemy pożyczkę na planowany deficyt i na spłatę rozchodów? To jest normalna praktyka samorządowa. Nie ukrywam, że jestem nieco zdziwiona tymi państwa obawami – mówiła skarbnik miasta. – Miasto ma znakomitą sytuację finansową – nie tylko w powiecie, ale na tle innych miast. To jest normalne finansowanie rozwoju. Nie ma się czego bać.

Jednak to nie uspokoiło opozycji. Radny Bielański ripostował, że nie znamy kondycji finansowej innych samorządów i być może one pożyczają na inwestycje, a nie – jak Oleśnica – na „spłatę starego długu nowym”.

„Żyje pan w dwóch alternatywnych światach”

Burmistrz Horbacz, wyraźnie zirytowany uwagami radnego, przeszedł do ofensywy. – Stwierdził pan, że pożyczka jest na rozwój i to będzie z czasem ocenione, a pan jednak konsekwentnie nie będzie głosował za tą pożyczką. Po prostu mam wrażenie, że pan w dwóch alternatywnych światach żyje – wypalił Adam Horbacz.

Burmistrz podkreślił również stanowczo, że to on podejmuje decyzje i nie pozwoli na umniejszanie swojej roli: – Ja tylko panu radnemu chciałem powiedzieć i zapewnić pana, że nie zgodzę się na to, żeby pan mnie za każdym razem deprecjonował. Proszę mi wierzyć, że decyzję ja podejmuję, wspólnie może z panią skarbnik, ale nie jest to tak, że oddaję jakiś ośrodek decyzyjny komukolwiek.

Bielański: Matematyka kontra „lepszy świat”

Radny Bielański w swoim komentarzu po sesji nie szczędzi burmistrzowi ironii. – I to jest klasa! Zarzuć radnemu, który wyraża wątpliwości, odklejenie od rzeczywistości, a gdy trzeba fundamenty wyjaśnić, oddaj mikrofon, bo „ekonomia i matematyka” – komentuje Bielański.

Według radnego to właśnie matematyka w jego „alternatywnym świecie” podpowiada, że spłacanie długów kolejnymi pożyczkami to prosta droga do niebezpiecznej pętli zadłużenia. Bielański dodaje, że z niecierpliwością czeka na efekty w „lepszym świecie” burmistrza, gdzie – jak ironizuje – „długi spłacają się same”, a 16 milionów pożyczki cudownie zamienia się w zyski.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA