„Wyciągnijmy do siebie rękę”. Tłumy wiernych na święceniu pokarmów w oleśnickiej parafii
Przed świątynią przy ulicy Wileńskiej zgromadziły się prawdziwe tłumy oleśniczan. Przyniesione do poświęcenia pokarmy, wypełnione jajkami, chlebem i wiosennymi dekoracjami, szczelnie wypełniły przygotowane kosze. Wszystkich zebranych przywitał ks. proboszcz Mariusz Bąkowski.
Ważny apel o jedność i przebaczenie
Zanim kapłan uniósł kropidło, by pobłogosławić pokarmy, zwrócił się do wiernych z poruszającym przesłaniem. W swoim krótkim przemówieniu proboszcz nie skupił się jedynie na symbolice świątecznego śniadania, ale przede wszystkim na relacjach międzyludzkich, które są fundamentem wspólnoty.
Ksiądz Mariusz Bąkowski apelował do zebranych o jedność i prawdziwe bycie razem. W mocnych słowach zachęcał, by nadchodzące święta były okazją do wyciągnięcia ręki do osób, z którymi jesteśmy skłóceni lub od dawna nie rozmawiamy.
Duchowny podkreślał, że wielkanocna radość jest pełna tylko wtedy, gdy w naszych sercach i domach panuje zgoda, a wzajemne urazy odchodzą w niepamięć.
Po wspólnym rozważaniu i modlitwie odbyło się tradycyjne poświęcenie pokarmów. Księża przeszli wśród wiernych, kropiąc koszyczki wodą święconą.