Pierwsze osiemnaście miesięcy Horbacza pod lupą opozycji. Bielański: Układ się nie zmienił
– Ludzie oczekiwali zmiany, ale ja jej nie widzę – stwierdził Bielański. – Kiedyś Jan Bronś mówił, że Adam Horbacz jest gwarantem. Pytanie – czego? Tego wszystkiego, co w Oleśnicy funkcjonowało źle przez ostatnie lata. Układ polityczny się nie zmienił, zmieniły się jedynie miejsca. Nie dostrzegam żadnej poprawy jakości życia mieszkańców.
Radny zwrócił uwagę, że burmistrz często podkreśla swoje doświadczenie w sektorze prywatnym i deklaruje, że będzie zarządzał miastem jak menadżer. – Nie widzę tu żadnego menadżerskiego zarządzania. Burmistrz występuje raczej w roli statysty. Pojawia się na licznych zdjęciach, ale brakuje ciężkiej, merytorycznej pracy, która powinna być podstawą tej funkcji – ocenił.
Bielański przypomniał, że do końca kadencji pozostało jeszcze dużo czasu. – Burmistrz może się zreflektować i zacząć pracować nie tylko nad swoim wizerunkiem, bo dziś mam wrażenie, że to jedyny obszar, o który realnie dba – mówił.
Wśród najważniejszych wyzwań, którymi – zdaniem opozycji – powinien zająć się Horbacz, radny wymienił m.in. tworzenie miejsc pracy oraz rozwiązanie problemu narastających korków w mieście. – Oleśnica jest mocno zakorkowana, a w tej sprawie nic się nie dzieje – zauważył.
Skrytykował także brak realizacji zapowiadanych inwestycji: modernizacji przychodni zdrowia czy budowy centrum aktywności rodzinnej przy Atolu. – Zamiast tego powstała kręgielnia na dworcu PKP, a umowa najmu pomieszczeń z koleją wciąż pozostaje utajniona – dodał.