Będzie audio z posiedzeń komisji? Petycja o większą jawność w rękach radnych

Red | Red
Będzie audio z posiedzeń komisji? Petycja o większą jawność w rękach radnych
Czy mieszkańcy Oleśnicy zyskają pełny wgląd w to, jak zapadają kluczowe decyzje w mieście? Do biura Rady Miasta Oleśnicy wpłynęła petycja postulująca rejestrowanie i upublicznianie posiedzeń komisji stałych. Inicjatywę otwarcie poparł radny Paweł Bielański, zwracając uwagę, że prawdziwa dyskusja o podatkach i inwestycjach odbywa się za zamkniętymi dla większości mieszkańców drzwiami.

Dziś oleśniczanie mogą bez przeszkód śledzić transmisje z sesji Rady Miasta, jednak – jak zauważają zwolennicy zmian – same sesje to zaledwie wierzchołek góry lodowej i finał wcześniejszych ustaleń. Kluczowe spory, analizy projektów uchwał i wypracowywanie poprawek toczą się na posiedzeniach sześciu komisji stałych. Choć z mocy prawa są one jawne, w praktyce kontrola społeczna niemal tam nie istnieje.

Fikcyjna dostępność w godzinach pracy?

Autor petycji proponuje, by posiedzenia komisji były rejestrowane w formacie audio, a pliki dźwiękowe trafiały do sieci na wzór rozwiązań od dawna sprawdzonych w innych samorządach.

Głównym problemem, na który wskazuje radny Paweł Bielański, są godziny zwoływania obrad, które de facto wykluczają udział pracujących mieszkańców:

– Teoretycznie każdy ma prawo przyjść na posiedzenie komisji bez zaproszenia i przysłuchiwać się pracy radnych. Może też ją nagrywać. A jak to wygląda w praktyce? Pierwszą barierą jest brak szerszej informacji o miejscu i terminie, a przede wszystkim zaplanowane godziny obrad. Komisja Sportu obraduje z reguły o 10:00, a Komisja Zdrowia zwykle o 14:00. Nikt nie będzie brał urlopu, by posłuchać dyskusji radnych. W efekcie mieszkańców tam po prostu nie ma – podkreśla radny Bielański.

Sprzęt już jest, wystarczy go włączyć

Według samorządowca wdrożenie pomysłu nie wymaga kosztownych inwestycji. W sali obrad oleśnickiego magistratu zainstalowany jest już system rejestracji dźwięku i obrazu wykorzystywany podczas sesji plenarnych. Do udostępnienia zapisu wystarczy uruchomienie nagrywania i publikacja pliku na stronie urzędu, a w przypadku wyjazdowych posiedzeń – użycie prostego dyktafonu.

Zwrot w stronę pełnej transparentności ma przynieść jeszcze jedną korzyść: wymusić merytoryczną pracę. Obecność rejestratora – zdaniem zwolenników petycji – diametralnie zmieni podejście części samorządowców.

– Świadomość radnych i urzędników, że spotkanie jest rejestrowane, podniesie standardy debaty. Skończą się kilkunastominutowe posiedzenia „widma”, na których bez żadnej dyskusji odhacza się kolejne projekty uchwał. Komisja przestanie być przestrzenią nieformalnej rozmowy „dla wtajemniczonych”, a stanie się częścią rzeczywistego procesu publicznego – argumentuje Paweł Bielański.

Petycja trafi teraz do rozpatrzenia przez komisję oraz całą radę. Jeśli wniosek zyska poparcie większości samorządowców, Oleśnica dołączy do grona miast, w których proces uchwałodawczy jest transparentny od pierwszego projektu aż po finałowe głosowanie.

Udostępnij:
REKLAMA