Gonitwa za lisem i ułańskie pieśni przy ognisku. Hubertus i 10-lecie Stajni Robertówka

Red | Red
Gonitwa za lisem i ułańskie pieśni przy ognisku. Hubertus i 10-lecie Stajni Robertówka
Stowarzyszenie Kawaleryjskie im. 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich.
Tradycyjny bieg myśliwski, modlitwa w plenerze oraz biesiada w kawaleryjskim duchu – tegoroczny Hubertus miał wyjątkowy, podwójny wymiar. Środowisko jeździeckie świętowało nie tylko doroczne wspomnienie św. Huberta, patrona jeźdźców i myśliwych, ale również okrągły jubileusz 10-lecia istnienia Stajni Robertówka.

Uroczystości rozpoczęły się od podniosłego akcentu religijnego – polowej mszy świętej, którą w intencji jeźdźców, hodowców oraz ich wierzchowców odprawił kapelan środowiska, ks. Klaudiusz Kordos. Po nabożeństwie i wspólnym poczęstunku przyszedł czas na to, co w jeździectwie budzi największe emocje: wyjazd konnej kolumny w jesienny teren oraz tradycyjną gonitwę za lisem. Walka o lisią kitę dostarczyła zgromadzonym sporej dawki adrenaliny i widowiskowych zwrotów akcji.

Organizatorzy zadbali o to, by święto miało charakter rodzinny i łączyło pokolenia. W programie nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych adeptów jeździectwa, na których czekały terenowe gry i animacje, w tym cieszące się ogromną popularnością poszukiwanie „ukrytych lisków”.

Finał wydarzenia upłynął w atmosferze tradycyjnej, jeździeckiej gościnności. Wieczorem uczestnicy zgromadzili się wokół ogniska, gdzie przy wspólnym posiłku rozbrzmiewały dawne ułańskie pieśni i wspomnienia z minionej dekady.

Jubileusz 10-lecia Robertówki stał się bowiem okazją do podsumowania drogi, jaką przeszła stajnia od momentu powstania. Słowa szczególnego uznania i podziękowania skierowano do twórców tego miejsca – Zuzi i Roberta. To dzięki ich wieloletniej pracy, determinacji i miłości do koni Robertówka zyskała swój unikalny klimat, stając się ważnym punktem na jeździeckiej mapie regionu oraz przestrzenią integrującą miłośników kawaleryjskich tradycji.

Udostępnij:
REKLAMA